ja, duchy, nas nie schwytam, nie wyłapię,
– ten kto osiadł przestał być duchem –
już ja nas, duchy, nie znajdę na mapie;
tak mnogich z nas, krewniaczych mi, ciał nie ma
od wieków, więc wierzę zaledwie na słowo
mięsu podobnie niebyłemu – z dawniejszych jatek –
kiedy o innym mięsie świadczy
martwym
– ten kto osiadł przestał być duchem –
tak wielu z nas też umarłych, choćbym i
najbliżej ich żywego ciała była – żadna różnica –
po mięsie wyśnionym jedynie
dlatego że przedrzeźnia bliźniaczo wygląd
bliskiego
Już nas, duchy, na szczęście, nie capnę,
nie dopadnę
P.s. I skoro już tu Miśka przyniosło na powrót, jako i zwykle, czyli na trochę a trochę nie; zostawiam najnowszy tekst; gorzko-słodki taki, ech. Z najdelikatniejszym, najcichszym, najłagodniejszym świątecznym pozdrowieniem dla Ciebie, Przechodniu, więc i dla mnie :)
report
cieszę się, że Cię przyniosło:)
report
nie możemy tu przemilczeć faktu, że kobieta nie posiada duszy, gdyż cała jest ciałem; i nie zmienia tu nic, czy osiadła była, czy też wprost przeciwnie, czyli latawica..
report
tak, ani trochę pominąć nie możemy..
report
albowiem post-prawda nas zniewoli..
report
yhm yhm tak
report
Miło Cię widzieć i czytać, choć tekst jest trudny, w sensie - o trudnej sprawie traktuje, a przynajmniej tak mi się zdaje, bo im więcej poezji czytam, tym mniejszą mam pewność, że pojęłam wszelkie przesłanki, przekaz. Chyba bardziej wolę czuć niż rozumieć :) Domyślam się, że tego wymagała kanwa wiersza, ale jakby mi ciut za dużo zaimków osobowych. Serdeczności.
report
Wiesz, że ja pisuję na ogół teksty, które starają się również być - w jakiś tam możliwy, dostępny sposób - tym, o czym mówią. Zatem, tak, jak najbardziej: za dużo zaimków osobowych:) Nic dodać, nic ująć. Serdeczności i dla Ciebie, Ananke
report
Uf, brakowało tu Ciebie, Miśku :) Twoich wywodów, rozwodów (w sensie, że komentarzy w oderwaniu od przyziemia) Hej:)
report
Hej, e. :)
report
P.s. https://www.youtube.com/watch?v=bGvwP7-npLk
report
dobrze, że jesteś Dźwiedziu :) byłam na wierszu, wrócę..
report
:) i nawzajem - yhm, wróć
report
wciąż piję herbatkę u babci, zajadam lane kluseczki, słucham że jestem głodny na pewno, na pewno. słońce penetruje bibeloty pilnujące koronkowych serwetek, zjedz jeszcze, zjedz zaraz ci doleję, opowiesz później następnym razem, w kolejnym życiu- to byt bardziej realny niż droga do pracy a czasem tożsamy, chwila coraz wyraźniejsza wyostrzona przez lata, materialna, cielesna, na wszystkie zmysły, na wyciągnięcie ręki .//isso- pozdrawiam:)
report
tak:) - Ty zobaczyłeś to słodkie w gorzkim;) yhm i ja, i ja - isseńskie pozdrowienie dla Ciebie, Wie Śniaku
report