Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 13 april 2014

Z palmą

Palma wieńczy Nowy Świat,
Sztuczna, nie taka sprzed lat.
Przyszłość na osiołku wjeżdża!
Kilka razy się przeżegnaj! 
Zakończenie przecież znasz!
Dziś zmawiając “Ojcze Nasz…”-
Wiemy! – Czeka Zmartwychwstanie!
Modlimy się: – Jezu! Panie!
Twoja męka – naszą męką!
Jutro, a może nieprędko -
będziesz ziemskie miał Królestwo!
Wierzymy w dobra zwycięstwo
tu - w Warszawie i gdzieś w Łysych,
gdzie świętują politycy.
Może nie wszyscy prawdziwie.
 
Dziś niczemu się nie dziwię.
Dla niektórych- to obchody.
Przywołują nas do zgody.
Oddania im, co cesarskie.
Chcą zostawić tylko garstkę
"fanatycznych oszołomów".
Jednak lud niesie do domów
święcone dzisiaj palemki.
Nurt wydarzeń w świecie prędki
bardziej ludzi niepokoi.
Wielu się o jutro boi
u nas i w Jerozolimie.
Wynosimy Twoje Imię
na niejednej swej Golgocie.
Błogosław nam. Wspieraj. Pociesz.


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 13 april 2014

Zatrzymanie

Rozpędzony nasz świat
nagle przystanął w biegu.
Liście palmowe kładł
i przyklęknął w szeregu.
 
W tę niedzielę od lat,
jakby w ciszy na brzegu,
Dobry Duch spokój kładł
na krzykaczy i szpiegów.
 
Lecz ktoś właśnie zamyślił
w bramie postawić tęczę
i strażnicy tu przyszli.
Ustawili poręcze.
 
Buntowników przygięli.
Ręce powykręcali.
Takie zadanie mieli.
Tak Jezusa witali. 
 
Ktoś się rozrób spodziewał
i nie pragnął tu ciszy
i nastroje podgrzewał
poruszeniem ulicy.
 
Nagle Plac Zbawiciela
na Plac Tęczy się zmienił.
Jest Palmowa Niedziela.
Władza Święta nie ceni.
 
Szybko skarze, osądzi.
Ubiczować rozkaże.
Nikt tu z niczym nie zbłądził.
Decydują włodarze.
 
Jest namiestnik. Jest prawo
i Barabasz w areszcie.
Wielu będzie bić brawo.
W podobieństwa uwierzcie!
 


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 12 april 2014

Jakie się szykują Święta?

Ta wiosna - inna od innych,
buntem narasta wśród ludu,
a zdarzeń wiele przedziwnych
przekroczyło granicę cudów.
 
Imperium dobrze wiedziało,
jak posłuszeństwo utrzymać.
Sądziło. Srogo karało.
Nastrojów strzegła świątynia.
 
A Pascha była już blisko
i wszyscy szli do stolicy.
Ciągnęło ludzkie mrowisko.
Prorocy i buntownicy.
 
Droga nie byłą daleka.
Osiołek czekał u bramy.
Decyzja Boga - Człowieka
zapadła. - Też wyruszamy!
 
Potężna Jerozolimo!
Wysyłasz szpiegów i straże.
Kres chcesz położyć zadymom.
Jak będzie? - To się okaże.
 
Już czekasz z kupców gromadą.
Strojna w gałęzie palmowe,
a ludzie idą i jadą.
Myśli na wszystko gotowe.
 
Niepokój wielki w pałacu.
Nerwowi są patriarchowie.
Tumult na świątynnym placu!
Zjawi się Mesjasz? Bóg? Człowiek?
 
Ta wiosna - inna od innych,
buntem narasta wśród ludu,
a zdarzeń wiele przedziwnych
przekroczyło granicę cudów.
 
Apeli wiele o spokój,
lecz atmosfera napięta
i wielu pragnie stać z boku.
Jakie szykują się Święta?
 


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 11 april 2014

Egzorcyzmy

Kto jest autorem tej koncepcji świata
i gdzie jest właściwy piramidy szczyt?
Jedni powiadają o Iluminatach,
drudzy przekonują, że to jest B'nai B'rith.


Widać po decyzjach polskiej Loży Polin,
oraz po milczeniu na temat Smoleńska,
że pomysłodawca obecny rząd woli.
Wspiera go jak może, gdy mu grozi klęska.


Jeśli za tragedią jest organizacja,
komu powinniśmy spoglądać na ręce?
Nowy Nieporządek przecież w świecie nastał!
Wszystko jest w nim tajne. Nie powiem nic więcej.


Kto może powstrzymać i może nurt zmienić,
kiedy są na świecie tak potężne siły?
Roli Watykanu nie można przecenić
i tych wielkich tłumów, które się modliły.


Potrzeba nam wiary i wsparcia Kościoła!
Czy znajdzie się nowy Jonasz dla Niniwy?
Ty się także pomódl i do Boga wołaj!
Gdy wszystko jest tajne - niech wskaże prawdziwych!


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 11 april 2014

Boże, któryś Polskę...

Ludzie się nie godzą! 
Na modlitwie trwają.
Co miesiąc przychodzą. 
Śpiewają. Błagają.
Boże, któryś Polskę 
podnosił po klęskach,
spraw by uleciała 
z nas mgła posmoleńska.
Żebyśmy znów mogli 
na prawdzie budować!
Boże, któryś Polskę... 
Błogosław! I Prowadź. 
 
Ludzie złu nie wierzą! 
Przynoszą sztandary.
Potem przez Krakowskie, 
po wyznaniu wiary
ciężki krzyż przynoszą, 
gdzie nie ma pomnika.
Wiedzie ich modlitwa, 
a nie polityka.
Chcą sprawiedliwości 
a nie zakłamania.
Błogosław im Boże 
i przed złem osłaniaj!
 
Ludzie pamiętają! 
I strach ich nie złamał.
Wiemy , że do końca 
demon będzie kłamał,
lecz żądamy prawdy,
która nas wyzwoli,
gdy nas błogosławiąc - 
zwyciężać pozwolisz.
Boże, któryś Polskę 
w tysiącletniej drodze
strzegł przed bezbożnikiem. 
Wierzymy - Pomożesz!


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 11 april 2014

Pomór

Podobno z rozbitych komór,
które cztery lata wietrzą,
groźny, afrykański pomór
rodzimym zagraża wieprzom.
 
Na nic są strefy ochronne,
popłoch już powstał w salonce.
Szykują się na podzwonne,
a w Peru przygasło słońce.
 
Pierwotnie wycięto wszystko,
lecz znowu zjawił się lasek.
Do maja już bardzo blisko.
Panika wielka tymczasem.
 
Wiz wiele już odebrano.
Granice zamknięto wieprzom.
Puszczają płytę ograną
i wiadomościach wciąż pieprzą.
 
Myślą. że to im pomoże.
Że znowu wrócą do kasy.
A nam jest gorzej i drożej.
Wyborczej zbraknie kiełbasy.
 
To wszystko przyszło ze wschodu,
za sprawą jednego dzika.
Pokłócił tyle narodów.
Zła strusia jest polityka.
 
Grzmią, ze to podział na lata.
Ja myślę, że do wyborów!
Nastąpi potem zapłata.
Nie będzie więcej pomorów.


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 10 april 2014

Reżyserka

Jak nazwiemy to bydło?
- Komisją! A Komisję nazwiemy zespołem!
Oglądanie już ludziom obrzydło,
więc im orła powieśmy przed stołem.
Niech poprawią ich wizażystki,
bo już ich nazywają mordami.
Potem już niech gadają o wszystkim,
tylko nie o wybuchu czasami!
Ma być brzoza i będzie brzoza!
Czemu oczy takie rozbiegane?
I ta buta, ten grymas, ta poza...
Toż to widać, kto tu jest baranem! 
Za co my im właściwie płacimy?
- Za ryzyko! Ktoś może ich znać!
Ludzie mówią: - Ubeki i kpiny!
Ci inaczej nie potrafią grać!
Telewizja - ostatni ratunek!
Agentura rosyjska! Psia mać!
Nos czerwony i czuć mocny trunek.
Nie ma rady. Ten cyrk musi trwać!


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 10 april 2014

Katastrofa

Tego dnia na warszawskim Okęciu
wyłączyły się wszystkie kamery.
Dobierano w nerwowym napięciu -
Kto poleci?  Kto siądzie za stery?
 
Ktoś odleciał stąd wcześniej Jakiem.
Ale kto? - Nie wiemy do dzisiaj.
Nie ma wspomnień. Posiano makiem.
Nad odlotem panuje cisza.
 
Po hangarze nie ma już śladu.
Rozwiązano też pułk specjalny.
Całe śledztwo jest w rękach sąsiadów,
a decyzja ma skutek fatalny.
 
Tajemnica na tajemnicy.
Uroczystość kolejna - państwowa.
Pierwsze kłamstwa padały z mównicy.
Ktoś  zbiór tajny w pałacu przejmował.
 
A pan premier żółwikiem się witał,
potem mocno się ściskał z Putinem.
Ktoś już piłą spalinową zgrzytał.
Ustalano ostatnią godzinę.
 
To na pewno jest katastrofa!
Jest też poszlak łańcuszek gruby.
Każdy z nas się o sprawę otarł
i nacisku odczuwał próby.
 
Nie ma mowy o żadnej kulturze.
Cały naród piętnują podziały.
Wciąż modlitwy wędrują ku górze,
a nadzieje w czeluść pospadały.
 
Trąbią "Ciszę" i niosą krzyże.
Marsze. Wieńce. Modlitwy. Przemowy.
Do finału jest dalej niż bliżej.
Ludzie szepczą - Był zamach kwietniowy.
 
Do nas teraz należą wybory.
Jedni w lewo, a drudzy na prawo.
Narodowe, kwietniowe nieszpory.
Msza w Katedrze. Czy pójdziesz Warszawo? 
 


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 10 april 2014

Po latach

Przed oknami mojej dawnej miłości,
ktoś "Kocham cię" napisał na murze.
Przeczytałem z uśmiechem radości.
Widać miłość mieszkała tu dłużej.
 
Miejsce to musi być nadzwyczajne.
Naznaczone sercowym czakramem.
Pewnie prądy uczuciodajne
wylewają emocje na ścianę.
 
Może ślady po strzałach Amora,
lub łzy rozstań, co ziemię przesiąkły,
Może zwykła powrotów pora -
mnie w to miejsce po latach przywlokły.


number of comments: 0 | rating: 1 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 9 april 2014

...i znicz zapalę zabitym!

Brakuje powszechnej wiedzy,
że był już zamach majowy,
bo różni, ówcześni szpiedzy,
tę wiedzę wybili z głowy.
 
Układ sąsiadów w Rapallo
spisany nad naszą głową
i wojnę celną, Locarno
i śmierć, dość liczną - majową.
 
To wszystko, gdzieś się rozmyło
i uleciało z pamięci,
lecz przecież nam się zdarzyło,
a sprawcy nie byli święci.
 
Historia ma swoje wzorce,
przykłady, zamachy, plany.
Trzymamy wiele pod korcem,
lecz czasem do nich sięgamy.
 
Wróciła nam niepodległość
odwieczne, stare podziały.
Skróciła czasu odległość.
Pomysły w głowach zostały.
 
Ten kwiecień spadł na nas nagle
i w kraju wszystko odmienił.
Dla jednych może był żaglem,
dla drugich krainą cieni.
 
Sąsiedzki układ z nad głowy
schował się na dnie Bałtyku.
Pojawił się zakaz handlowy.
Aneksja przeszła bez krzyku.
 
To tylko są podobieństwa,
potęgi i interesy.
Myślenie - objaw szaleństwa!
Fantazji chorej bezkresy.
 
Był zamach, czy go nie było?
Tym razem byłby kwietniowy.
Czy koło się zatoczyło?
Czy jest dziś spór naukowy?
 
Nie mamy armat na moście,
lecz są dziś armaty w mediach.
O sprawie jest wciąż donośnie.
Tu krzyczą: - Prawda! Tam - Brednia!
 
Nikt tego dziś nie rozsądzi,
a pamięć zostanie przy tym.
Pójdę! Choć mogę błądzić
i znicz zapalę zabitym.
 
 
 
 


number of comments: 2 | rating: 2 | detail


  10 - 30 - 100  



Other poems: Tylko 200,- zł, Porządki, Wiara czyni Cuda!, Wielka Niewiadoma - Czas horroru, Wiersz w malignie bezsennej nocy, Ciepło - Zimno, Wieczór Wieczernika, Polarny chłód uczuć, Kwadryga - marygał, Trochę luzu na wiosnę..., Przed Ciszą, Dziwny ten Ład, Musiałem..., Gdzie pieprz rośnie?, Mosty, Wężykiem!!!, Za siódmą górą..., Bukiet Źyczeń, Panu Najwyższemu... /psalm 25 marca/, Krzywe rogi Architekta, Pomóż! Bogu dziękuj!, Wierszyk bez naghany, Kim jest IwonaN?, Są nowe fundacje i stare zwyczaje, Deliberacje, Strumyczek dobroci, Wielkanocna jałmużna, Stulecie winnych, 44/7, Radość I kara, Remarki, Jednym kliknięciem: f9d6ep, "John Brown naszym przyjacielem jest...", Miała to być spokojna starość, Gratulacje, Mądrości Narodu na postny czas głodu, Banialuki pseudonauki, proszę..., Grypowym grypsem, Konferencja, Panie Boże Polsce pomóż!, Przez palce czas przecieka, Mówca, Mandarynki, Konfrontacje, Dreszczowiec na dobranoc, Zamyślenie, Pierwszy śnieg, Nad Warszawą lepki zmrok, Rok 2025, 100.000,- zł, Słowo, ...in excelsis II, Pod Twoją, Matczyną Obronę... ., Cud Bożego Nrodzenia, Błogosław nam Boże Dziecię!, pomagam.pl, Chwała na Niebie! Pokój Ziemi!, Na wysokościach DOBROCZYNIENIA, Opłatek, Pomożecie?, Dzwonki, dzwonki, śniegu płatki i dziecięcy śmiech, W nieskutecznym rad sposobie, Dziękczynienie, Nie ma lekko..., Po ludzku, Znani, Mówią o nich - anachronizm, Bielszy odcień bieli, Świat za oknem, Moje szczęście poszło spać..., Dobry wieczór - Radość przebudzenia, A-Cardin, Legenda o Śpiącym Narodzie, Nie chcę wojny!, Wierszyk specjalny, Klub Kawalerów Orderów, Wiewiórka, Ostatnia prosta, Pokój za ziemię, Kampania - erotyk, Potop, Spóźniony wiatr, Naga prawda, Sobie a muzom, Rodzinami ruszajmy na cmentarz!, Iza, Hej powiadali hej powiadali..., Goldwasser, Wojna zdalnie kierowana, Żurawiejka, Po obu stronach lustra, Aleją Szczęśliwych Serc, Tam gdzie Ty (pastisz), Uciekł mi dzień..., Jesień, a w górach już zima, Psy, Od "Wesela" do wesela, Splątanym językiem, Jeszcze może parę wiosen..., W zakamarkach nocnych Marków, 112, Lisy wojny, Na drzwiach u Drzwi Pańskich, Telepatia, Sanatorium pod Klepsydrą, Marudzenie rocznicowe bez nadziei na odnowę ., Powaby flirtującej jesieni, Cichym szeptem po kolacji..., Myślę,więc jestem, Spod Drzewa Poznania Złego i Dobrego, Dwie wojny, Demon z popiołów, Wołałnie na puszczy białowieszczańskiej, Język mediów, Źle się dzieje..., Śnię, że jesteś ze mną, Noc po ciężkim dniu, Na huśtawce nastroju, Odra, Szczęściarz?, Komórki do wynajęcia, Widok z Wałów Jagiellońskich, Trochę słońca jesienią..., Jedna chwila, Złota Polska Jesień, Pokolenie Schyłkowe, Politykom wierzyć nie można!, Od powietrza, ognia i wody Wybaw nas, Panie!, Ameryka wybiera, Kalifornia, Po 11-tym, Poranna kawa, Oczekując na Charona, Obrona Sokratesa, Diabeł mnie posłał do Loredo, Chodzą słuchy..., Lifestyle, Błąd kurczaka, Ominęła go sława..., O bajce na kurzych nóżkach, Kaźdy ma swoje Westerplatte, Wkrótce kończą się wakacje, O jeden krok za daleko, "Pamiętaj byś święcił!", Planeta małp, Orzecznictwo - od A do Z (z kropką), Późna randka, Skręt z wiersza, W gorączce Wschodu,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1