Marek Gajowniczek, 20 may 2014
Płynie woda, płynie. Po kamieniach pluska.
Przekleństwo nie minie, bo to plaga Tuska.
Tusk się nie przejmuje. Nie wychodzi z roli.
Dopóki kupują, wyjść im nie pozwoli.
Spadną tu następne. Został jeszcze roczek
zanim się wypełnią przestrogi prorocze.
On wtedy wyjedzie poszukiwać manny.
Nas zostawi w biedzie. Na władzę zachłanny.
Co ja wam tu śpiewam, nie mieści się w głowie.
Jeszcze jedno zdanie na koniec dopowiem:
Wszystkim się wydaje, ze roczek jest bzdurą,
a on nam tu jeszcze wprowadzi euro.
Popłyniemy wtedy. Nic tu nie zostanie.
Skończy się nam kredyt. Błędem jest czekanie.
Płynie woda, płynie. Po kamieniach chlapie.
Przegońmy te rządy cztery mile za piec.
Śpiewamy, śpiewamy, choć nam władza zbrzydła.
Nie chce tu tych samych Genowefa Pigwa.
Łoj, dana. Łoj, dana...
Marek Gajowniczek, 19 may 2014
Tak mi źle. Tak mi źle z głupią karą.
Facebook ma oczy złe jak maszkaron.
Ciągnie się smutny zmierzch. Krzyczą kawki.
Pewien leszcz, ten co wiesz,
zabrał wszystkie mi zabawki.
Niby to wisi mi, ani grzeje.
Przeżyję, jakoś się nie rozkleję.
Ale najgorsze jest w tym, że
bez pogaduszek życie psie.
Tak mi źle. Tak mi źle. Tak mi źle.
Tak mi źle. Wszystko jest grubą rysą.
Mnóstwo gaf. Braknie braw mym popisom.
Świętych krów pełno znów. Full z Biedronki.
Co tu rzec? Ja nie Lec.
Też miałem rolingstonki.
Tylko ten głupi dzień wciąż daleko.
Żart się śni. Tyle dni. Nie doczekam.
Wciąż nie ma ruchu, tam gdzie wiesz.
Przeczytaj wierszyk, jeśli chcesz.
Tylko wróć. Okiem rzuć tam, gdzie wiesz
ye, ye
Tylko wróć, znajdziesz mnie jeśli chcesz
ye, ye
Tylko wróć, znajdziesz mnie tam, gdzie wiesz
Marek Gajowniczek, 19 may 2014
To jeszcze nie jest ostatnia chwila.
Jeszcze się mogą ludziom przymilać.
Jeszcze uśmiechać do kiepskiej gry,
lecz wciąż się boją. - Co na to my?
Wiedzą - frekwencja nie będzie duża,
a jakoś młodych nikt nie podburza,
żeby babciny dowód zabrali.
Do chwil ostatnich będą się bali.
Jeśli ich zmówi jakaś cholera,
jeśli pojadą na swych rowerach,
jeśli zwołają się na komórkach -
może być różnie. Polecą piórka.
To jest dla władzy niebezpieczeństwo.
Już odtrąbili swoje zwycięstwo,
lecz gdy się fala młodych uzbiera -
ostatnia szansa w ruskich serwerach.
Marek Gajowniczek, 18 may 2014
Kto ty jesteś?
Jestem Polak.
Jaka będzie twoja rola?
Taka jak ten z nieba znak.
Zreformujesz?
Ale jak?
Jakie tytuł ma znaczenie?
Nieistotne pochodzenie,
lecz nazwisko wiele znaczy.
Polsce przewodzą Polacy!
Czas już przerwać zawłaszczanie.
Powiem - Amen! Niech się stanie.
Marek Gajowniczek, 18 may 2014
Wykluczenia nie są wcale takie śliczne,
a internet jest dla ludzi wolną strefą.
Gdy masz milczeć w przestrzeni publicznej,
masz wrażenie, że odcięli ci telefon.
Każdy człowiek pragnie się komunikować.
Naturalną więc potrzebą jest rozmowa,
a tu nagle ma się zamknąć i w kąt schować,
ukarany za niemiłe komuś słowa.
A gdy jeszcze swoje wiersze publikuje,
jest blogerem i ma wielu czytelników,
to milczeniem ukarany tak się czuje,
jakby banda go dopadła polityków.
Może takie są standardy teraz w Unii?
Nowa przemoc ludzi gniecie w wolnym świecie,
a my mamy być milczący i potulni,
bo nas Facebook zablokuje w internecie.
Marek Gajowniczek, 17 may 2014
Mamy wolność, demokrację.
Nie ma groźby, szykan, knutów.
Władza czuwa i ma rację.
Blokuje internautów.
Mamy teraz wolność słowa,
a to stara jest praktyka -
gdy satyra jest niezdrowa,
pewne usta się zamyka.
Za sanacji, nie bez racji
areszt znali komuniści.
Dzisiaj w zdrowej demokracji
internet się tylko czyści.
Tu blokada - tam blokada.
Wyłączenie. Strata konta.
Trzeba gdzieś uciszyć dziada.
Umarł? Tu się tylko sprząta!
Wszystko tu jest naturalne,
a świat się po prostu zmienia.
Popełnia błędy fatalne
ten, kto władzy nie docenia!
Marek Gajowniczek, 17 may 2014
Wiele spraw dziś przed nami ukryto.
Powódź bardzo zaszkodzi kredytom,
które rząd tu nazywał pomocą.
Pada w dzień i padało nocą.
Wiele spraw tu sprzed oczu nam zdjęto.
Mieli raj pokazywać i święto.
Chcieli znęcać się nad homofobem,
a tu leje już trzecią dobę.
Wiele spraw odłożono cichaczem.
Nie umieli przewidzieć partacze
skutków zwykłej majowej ulewy,
bo zwyczajnie nie było potrzeby.
Za to była konieczność cenzury.
Polecenia szły z samej góry
i kampanię wspierały służby.
Winna jest opozycja, bo któż by?
Teraz woda zalewa ulice.
Nie pomogły nakazy wyciszeń.
Ludzie widzą, że wszędzie pada,
a Tusk gada i gada i gada.
Marek Gajowniczek, 16 may 2014
Na Facebooku pisk i zgrzyt.
Niby nic, a jednak żyd.
Stawiać wszystkich chce do kąta.
Cenzuruje i podgląda.
Potem samodzielnie karze.
Post wyłączy lub wymaże.
Na czas jakiś zamknie stronę.
Aniołek? - Chyba z ogonem!
Broni Marksa i komucha.
Ocenia, bada i słucha:
Kto do kogo? O czym pisze?
Potem skazuje na ciszę.
Na długie zamknięcie ust.
Taki marksistowski gust
ma ten portal. Zna metody!
Mniej istotne są powody.
Jeśli jesteś nie po linii -
zamknij konto lub się przymknij!
Ja kultury cię nauczę!
Taki jest ten nasz Fejsbuczek.
Marek Gajowniczek, 16 may 2014
Idzie woda, szemrze, pluska.
W telewizji uśmiech Tuska.
Głosowanie nic nie zmieni.
Wszyscy są zadowoleni.
Idzie woda, płynie, cieknie.
Było biednie, będzie pięknie.
Nic się u nas nie wysprząta.
Mamy bowiem system d*Hondta.
Cieszy cała się czereda.
Czy dasz krzyżyk, czy go nie dasz -
utrzyma się koniunktura.
Będzie kasa. Będą biura.
Idzie woda. Wciąż się zbliża.
Do Korwina. Do Kukiza.
Do innych z literką k.
Straż na wałach. Tama trwa.
Marek Gajowniczek, 15 may 2014
Posłaliśmy żyda,
by się za nas godził.
Myśląc - żyd się przyda,
coś dla nas wymodzi,
ale żyd - rozjemca
myślał o swym chlebie.
Za nas wziął od Niemca
przywilej dla siebie.
Przez to mamy teraz
tylko korowody.
Zważaj kim się wspierasz,
kiedy szukasz zgody.
Łzę wycierał ruski
żałując za winy.
Nasze wielkie mózgi
myślą - Przebaczymy!
Dziadek był w Wehrmachcie,
lecz go nie winili.
Szli w automacie,
ale nie wrócili.
Przez to mamy teraz
ciągłe korowody.
Patrz gdzie się wybierasz,
jeśli szukasz zgody.
Nie chcieli alianci
umierać za Polskę.
Spodnie mieli w kancik
i buty kowbojskie.
Dostali Enigmę,
flotę i lotników,
a w czasie rozstrzygnięć
przeszli do uników.
Gdy chcemy od Unii
jednej ceny gazu.
Mówią Rosja - wspólnik!
Nie wszyscy od razu!
Przysłowie powiada:
My - zawsze po szkodzie...
Po próżnicy gadać
oducz się Narodzie!
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
11 april 2026
Anthony DiMichele
11 april 2026
Anthony DiMichele
11 april 2026
Anthony DiMichele
11 april 2026
Anthony DiMichele
10 april 2026
wiesiek
10 april 2026
Jaga
10 april 2026
Jaga
9 april 2026
wiesiek
8 april 2026
Jaga
8 april 2026
wiesiek