Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 15 september 2015

Czterdzieści dni przeleci...

Czterdzieści dni przeleci,
jak jeden dzień.
Czterdzieści dni -
to nie jest długi czas.
Nie wszystkie znane maski
pójdą w cień.
Zostanie kilka.
Będą straszyć nas.
Nie wszystkich czas przegania.
Różne mamy zdania.
Przestrogi chyba poszły w las.

Być może, któreś z dzieci
poleci - Zmień!
I z demokracji
już nie będzie kpin.
Czterdzieści dni przeleci.
O tym jest kuplecik.
Nie róbmy teraz głupich min.
Bo gdy się Ordynację partyjną ma,
można spokojnie spać!
Można na wszystko świstać!
Najważniejsza lista!
Nie to, co ludziom trzeba dać.


number of comments: 1 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 14 september 2015

Złapał Kozak Tatarzyna

Przekonywał Kozak Turka -
Wyślij Kurda do Hamburga!
Ja chwyciłem Tatarzyna.
Ukraińca w szachu trzymam!
Zjawili się Asasyni.
My musimy swoje czynić,
gdy z południa nas wyparli.
Francuz krzyknął: Jestem Charlie!
Chwycił Niemkę za spódnicę.
Zamykaj swoje granice!
Zbiegów odsyłaj do Polski!
Kopacz pyta: Jakie wnioski?
Zauważmy wreszcie biedę,
bo już dni czterdzieści jeden
pozostało do wyborów.
Mają poczucie humoru.
Co powiedzieć ma Kowalski
do dziennikarzy krzykalskich?
Bajki są dla małych dzieci
i od bajek są poeci.
"Złapał Kozak Tatarzyna..."
Tak tę bajkę mistrz zaczynał.


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 13 september 2015

Samotność długodystansowca

Wiatraki kręcą i kręcą,
a ja - Don Kichote z la Manchy,
czekam, aż mnie stąd prześwięcą.
Gdy grają, nie chcę im tańczyć.

Broda od starych dowcipów
obwisła i osiwiała.
Rozbrzmiewa wkoło śmiech vipów.
Kopia jest niedoskonała.

Samotna moja kampania.
Przegrany los Don Kichote`a.
Szkapina chuda się słania.
Wiatraki? Cóż za głupota?

Pracują jednak w systemie
i stoją jeden za drugim.
Sprowadzą łatwo na ziemię,
każdego, kto się pogubi.

Opuszczam zawsze przyłbicę
i ostrzę satyry ostrze.
Rycerzem być w polityce -
to nie jest takie najprostsze.

Jest wiele ślepych uliczek
i mnóstwo kanałów z błotem.
Ech, byłem ja Gajowniczek,
a staję się Don Kichotem.


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 13 september 2015

Odliczanie

Ogłuszyli kraj głupotą,
a w Wałbrzychu czeka złoto.
Wojsko stanęło na straży.
Nie dadzą ludziom pomarzyć.

Sprzeciw przykryli kontrmarszem.
Wypchali medialnym farszem
zasłoniętych burką twarzy.
Nie dadzą ludziom pomarzyć.

Pan niemiecki socjalista
na warunki wszystkie przystał.
Zamierza tu gospodarzyć.
Nie dadzą ludziom pomarzyć.

Wielka wojna na programy.
Damy! Damy! Damy! Damy!
Wypłynęło gówno z ram.
Ja swoje marzenia mam.

Tu jeszcze nie Ameryka.
Iskrownika nie dotykam.
Nie wszyscy są tacy zgodni.
Jeszcze tylko sześć tygodni!


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 12 september 2015

Konwencja

Prawda miała nas wyzwalać,
lecz obyczaj nie pozwala
na zamierzchłe rozliczenia,
gdy trzeba Ojczyznę zmieniać!

Prezes dobrze wie, co mówi.
Pewność siebie wielu gubi
i nawet za milion Grom,
radzi nie pytać o złom!

Na prawdę trzeba poczekać.
Są wybory. Czas ucieka.
Wynik nie jest dobrze znany.
Ktoś może mieć brzydkie plany.

Jesień to jest dziwna pani
i taką rakietą "Granit"
kiedyś w Pentagon trafiła.
Amerykę przestraszyła.

Kto ogląda świat i słucha,
ten lepiej na zimne dmucha.
Zamiary przesuwa w czasie,
a kiedyś może uda się...

Potrzebne są długie marsze.
Wydarzenia, skryte, starsze,
też nie mogą się doczekać.
Pan Bóg patrzy na człowieka.

I czynów mu nie wytyka.
Cóż? To ziemska polityka.
Jesień czeka już pod progiem,
a nikt nie jest Panem Bogiem.

Czasem na dziejów zakręcie,
politycznym jest zwierzęciem
i przemilczy ważną datę.
Odsuwa na bok prywatę.

Ale prawda - nie prywata.
Czekamy już długie lata,
Czas emocje w nas wystudził.
Czy prawda nie jest dla ludzi?


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 12 september 2015

Nie będzie Odsieczy!

Tabuny pod Wiedniem,
to sceny powszednie.
Rycerze i Szpitalnicy,
a u Sobieskiego
mówią: - Nic takiego!
To wszystko jest winą prawicy.

Zmieniają się role
i Mustafa poległ,
a Kara wciąż w powietrzu wisi.
Nic nie ma do rzeczy.
Potrzeba Odsieczy,
bo skarbiec się w górach zakisi.

Hufce pod Krynicą
warianty już ćwiczą.
Kto rządzić będzie samodzielnie?
Pomóc Europie?
A ktoś dołki kopie
i ktoś naszym grozi bezczelnie!!!

Tym razem - nie chcemy,
bo Niemiec był niemy
i nie chciał Polaków przy stole!
Wciąż kręcił i przeczył.
Nie będzie Odsieczy!
W Warszawie zmieniają się role.


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 11 september 2015

Rozwaliłaś świat kabało!

Śmiech to zdrowie! -
każdy powie.
Śmiać, lub płakać -
to nam tylko pozostało,
może jeszcze wznosić modły,
by Pan Bóg pokarał podłych.
Nam wybaczył, że się źle tak wybierało.

Przestrogi od dawna szły,
że świat będzie bardzo zły.
Odsłonięto przepowiednie nam z Fatimy,
lecz mediów faryzeusze
zadbali o nasze dusze.
Zło widzimy, ale już się nie boimy.

Widzę, patrzę.
Jak w teatrze świat oglądam.
Raz się śmieję, a raz płaczę.
Nowy problem stary zatrze.
Cenzura mi uszu natrze,
bym zrozumiał, że nie może być inaczej.

Czasem jest to śmiech przez łzy.
Myśl, że nie jest taki zły
dzień miniony i że jutro będzie lepszy.
Nie kocham się w Europie,
a ta Kopacz drąży, kopie...
Czy to wszystko jeszcze bardziej można spieprzyć?

Mówią: - Można!
Nieostrożna
zapaliła się iskierka.
Napływa do nas z oddali
fala - zgasi, czy rozpali?
Czy jest wstępem ta nieludzka poniewierka?

Śmiech to zdrowie! -
każdy powie.
Śmiać, lub płakać -
to nam tylko pozostało
i jeszcze ten zębów zgrzyt.
Trochę żal, a trochę wstyd.
Perzem w wieże - rozwaliłaś świat kabało!


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 11 september 2015

Ach, te baby!

Baby!
Ach, te baby!
W licytacji o araby,
włożą burki na powaby
i kebaby będą jeść.

Draby!
Idą draby!
Wszelki opór jest za słaby.
Niosą urok Abu Dhaby.
Baba wiele może znieść.

Z kasy
pójdą w jasyr.
Taki wybór. Takie czasy.
Jest u góry harem hurys
i eunuch - niby teść.

Azja
i Afryka
chcą nam oczy pozamykać.
Junker -bunkier, stary krzykacz
każe nam tę żabę zjeść!


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 10 september 2015

To już nie jest ta ulica...

To już nie jest ta ulica.
Cicha dzisiaj miesięcznica.
Pusto w Saskim po lekturze.
Zaczytani miejscy stróże.

Świat obiegły dziwne plotki.
Znaleźli kawałek lotki,
lecz nie naszej. Nasza w złomie
z szachownicą na ogonie.

Poznikały gdzieś kordony.
Na mszę nie wołają dzwony.
Nie słychać marszowych kroków.
Prezes jest Człowiekiem Roku!

A w Krynicy nie wypada,
żądać zwrotu od sąsiada,
ani daty przypominać,
kiedy najazd się zaczyna.

Są ważniejsze dzisiaj sprawy
i ogromne są obawy
o wybory oraz przyszłość.
Pospolita Rzeczywistość.

To już nie jest to - sprzed lat.
Krakowskie i Nowy Świat
na unijny patrzą dach.
Powiał chłodem nowy strach.


number of comments: 0 | rating: 0 | detail

Marek Gajowniczek

Marek Gajowniczek, 10 september 2015

Pod kopułą Olbrzyma (Riese)

"Tu matka skryła swoje dziecko"
Szukano, lecz uranu.
Na wielką grabież - tę radziecką,
spoglądał naród panów.

Coś, co się wydawało niecką,
było wejściem do sztolni.
"Tu matka skryła swoje dziecko".
Wrócą, gdy będą wolni.

Tajemne kody. Dziwne znaki.
Górnicze? Czy masońskie?
Gdzie wiodą te podziemne szlaki?
Symbole teutońskie.

Wojskowe służby pod klauzulą
trzymały region cały.
Ciekawość wciąż groziła kulą,
lecz krople drążą skały.

Trudne są drogi do Walimia.
Przełęcz jest bardzo kręta.
Technika ma już nowy wymiar.
Sowa skryła pisklęta.

Zamiast odwiertu - rozmydlenie.
Zamiast kamery - żarcik.
Przed nami ciemne jest podziemie.
Kto go tak strzeże? - Czarci?

Nie diabli! Chroni agentura.
Jest popyt - będzie podaż.
Wciąż czeka pociąg - złota góra.
Kim jest tajemnic Włodarz?


number of comments: 0 | rating: 0 | detail


  10 - 30 - 100  



Other poems: Tylko 200,- zł, Porządki, Wiara czyni Cuda!, Wielka Niewiadoma - Czas horroru, Wiersz w malignie bezsennej nocy, Ciepło - Zimno, Wieczór Wieczernika, Polarny chłód uczuć, Kwadryga - marygał, Trochę luzu na wiosnę..., Przed Ciszą, Dziwny ten Ład, Musiałem..., Gdzie pieprz rośnie?, Mosty, Wężykiem!!!, Za siódmą górą..., Bukiet Źyczeń, Panu Najwyższemu... /psalm 25 marca/, Krzywe rogi Architekta, Pomóż! Bogu dziękuj!, Wierszyk bez naghany, Kim jest IwonaN?, Są nowe fundacje i stare zwyczaje, Deliberacje, Strumyczek dobroci, Wielkanocna jałmużna, Stulecie winnych, 44/7, Radość I kara, Remarki, Jednym kliknięciem: f9d6ep, "John Brown naszym przyjacielem jest...", Miała to być spokojna starość, Gratulacje, Mądrości Narodu na postny czas głodu, Banialuki pseudonauki, proszę..., Grypowym grypsem, Konferencja, Panie Boże Polsce pomóż!, Przez palce czas przecieka, Mówca, Mandarynki, Konfrontacje, Dreszczowiec na dobranoc, Zamyślenie, Pierwszy śnieg, Nad Warszawą lepki zmrok, Rok 2025, 100.000,- zł, Słowo, ...in excelsis II, Pod Twoją, Matczyną Obronę... ., Cud Bożego Nrodzenia, Błogosław nam Boże Dziecię!, pomagam.pl, Chwała na Niebie! Pokój Ziemi!, Na wysokościach DOBROCZYNIENIA, Opłatek, Pomożecie?, Dzwonki, dzwonki, śniegu płatki i dziecięcy śmiech, W nieskutecznym rad sposobie, Dziękczynienie, Nie ma lekko..., Po ludzku, Znani, Mówią o nich - anachronizm, Bielszy odcień bieli, Świat za oknem, Moje szczęście poszło spać..., Dobry wieczór - Radość przebudzenia, A-Cardin, Legenda o Śpiącym Narodzie, Nie chcę wojny!, Wierszyk specjalny, Klub Kawalerów Orderów, Wiewiórka, Ostatnia prosta, Pokój za ziemię, Kampania - erotyk, Potop, Spóźniony wiatr, Naga prawda, Sobie a muzom, Rodzinami ruszajmy na cmentarz!, Iza, Hej powiadali hej powiadali..., Goldwasser, Wojna zdalnie kierowana, Żurawiejka, Po obu stronach lustra, Aleją Szczęśliwych Serc, Tam gdzie Ty (pastisz), Uciekł mi dzień..., Jesień, a w górach już zima, Psy, Od "Wesela" do wesela, Splątanym językiem, Jeszcze może parę wiosen..., W zakamarkach nocnych Marków, 112, Lisy wojny, Na drzwiach u Drzwi Pańskich, Telepatia, Sanatorium pod Klepsydrą, Marudzenie rocznicowe bez nadziei na odnowę ., Powaby flirtującej jesieni, Cichym szeptem po kolacji..., Myślę,więc jestem, Spod Drzewa Poznania Złego i Dobrego, Dwie wojny, Demon z popiołów, Wołałnie na puszczy białowieszczańskiej, Język mediów, Źle się dzieje..., Śnię, że jesteś ze mną, Noc po ciężkim dniu, Na huśtawce nastroju, Odra, Szczęściarz?, Komórki do wynajęcia, Widok z Wałów Jagiellońskich, Trochę słońca jesienią..., Jedna chwila, Złota Polska Jesień, Pokolenie Schyłkowe, Politykom wierzyć nie można!, Od powietrza, ognia i wody Wybaw nas, Panie!, Ameryka wybiera, Kalifornia, Po 11-tym, Poranna kawa, Oczekując na Charona, Obrona Sokratesa, Diabeł mnie posłał do Loredo, Chodzą słuchy..., Lifestyle, Błąd kurczaka, Ominęła go sława..., O bajce na kurzych nóżkach, Kaźdy ma swoje Westerplatte, Wkrótce kończą się wakacje, O jeden krok za daleko, "Pamiętaj byś święcił!", Planeta małp, Orzecznictwo - od A do Z (z kropką), Późna randka, Skręt z wiersza, W gorączce Wschodu,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1