6 october 2017
W oku orkanu
W oku orkanu Xavier,
jakie było nad Warszawą,
widać było wpływy sfer,
które naginają prawo.
A dookoła - porywy
łańcuch tworzą na granicach -
prawdziwych i nieprawdziwych.
W oku orkanu stolica.
Rwą wichury krycie góry.
Wiele słupów położonych.
Piłowanie. Lecą wióry
decyzji nieuzgodnionych.
Nie ma prądu. Bez osądu
pozostaje gwóźdź programu.
Nie można zmienić poglądów
przy takiej czerni ekranu.
A to są największe straty,
bo do kogo jest ta mowa?
Naginania. Tarapaty.
Karuzela ksawerowa.
Tyle padło po próżnicy
ostrzeżeń i zapowiedzi.
Czeka sprzątanie ulicy.
Kilku padnie, kilku siedzi.
W oku orkanu Xavier,
jakie było nad Warszawą,
widać było wpływy sfer,
które naginają prawo.
Na parterze w Belwederze
już czekają dwa fotele.
Orkan przeszedł. Brak ostrzeżeń.
Zwijają się czyściciele.
Nie naprawisz nic od razu,
a nadzieja - nutka płocha.
Ty... Ksawery - nie dokazuj,
bo słyszałeś... Trump mnie kocha!
20 january 2026
Jaga
20 january 2026
wiesiek
19 january 2026
Jaga
18 january 2026
Jaga
17 january 2026
wiesiek
16 january 2026
wiesiek
11 january 2026
Jaga
10 january 2026
wiesiek
4 january 2026
Jaga
4 january 2026
wiesiek