Od kiedy jestem w twoim świecie, zaciskam mocno powieki. Straciłam zdolność zlewania się z tłem więc spokojnie czekam, aż skończysz. Kładę ręce na łóżku, nie dotykam ciała, kiedy ty je bierzesz. Nie chcę mieć z nim nic wspólnego. Zachowuję się jak, podczas badania:
- Proszę nie napinać mięśni.
Niewiele myślę, pies obok kłapie paszczą, żeby złowić muchy, dziecko śpi odkryte, różowe po kąpieli. Czasem przejmuję inicjatywę, byle już… Na koniec winisz mnie, że nie odczuwam przyjemności. Nie potrafię, aż tyle dla ciebie zrobić. Nie potrafię…
Odwracasz się plecami, wtedy dopiero znikam, jestem martwa. Obserwuje wazon na stole, uchylone, płytkie szafy, z których sterczą rękawy. Z zewnątrz dobiegają odgłosy nocnych pociągów, czasem wysyłam myśli w podróże. Kiedy wracają rano, nienawidzę wnętrza ud, nienawidzę chleba, rzucam się z pięściami na ściany. Tulę głód, daje mu miękki, czerwony sweter, drżące dłonie i kolana zniekształcone ćwiczeniami. Czuję, że jestem zwartą bryłą, żadne dźwięki nie wydostają się na zewnątrz.
bez komentarza
report
Utulam peelkę z całych sił....
report
An jesteś kochana!
report
aż się wróciłam, rewelacyjny fragment, ależ Ty piszesz! uderza do środka... bardzo..
report
dzięki
report
mocne..
report
... poczułam...
report
dziękuję, że do mnie zajrzeliście!
report
ładnie opisane nocne pociągi i obserwacje, szkoda że rozkosz lub po prostu orgazm... smutne, ale ile ludzi tak ma...
report
podoba mi się
report
zaczynam oswajać dzień...dzisiejszy poszedł na pierwszy ogień, ale czy on wart jest grzechu...posmotrim uwidim, jak mawiały starożytne Rosjanki...pozdr:)
report
mieszkam niedaleko dworca/ wiem coś o nocnych pociągach/ i uciekaniu myślami z życiowej pułapki/ wypalone uczucie jest tylko popiołem/ którym codziennie posypujemy sobie głowy//:I
report
dziękuję, że do mnie przyszliście:)
report
Bardzo do mnie przemawia.
report
spokojnie czekam aż skończysz.. wysyłanie myśli w podróże.. pięknie napisane :)
report
dziękuję:)
report
niewiele myślę..
report
nie trzeba
report