4 may 2012

poetry

Leszek
Leszek

Był czas

że brat stanął przeciw bratu
jeden z hasłem wolności na ustach
drugi w zbroję zakuty w obronie prawa
 
to były czasy okropne
jadu i nienawiści
wyzwiska gradem sypano
wolność stalą rzucała po bruku 
a rękę miała silną stoczniowca i górnika
 
stanęli naprzeciw siebie
nienawiść błyskała im w oku
rzędem obrońcy prawa znienawidzonego przez wielu
tłumem ze sztandarem i krzyżem w ręku spragnieni wolności
 
wolność zwyciężyła po czasie
prawo z obrońcami legło zhańbione 
duma falą rozlała się po kraju
okrzyk zdumienia rozległ się w świecie
 
wiele lat już minęło
wolność mamy powszechnie jak kromkę chleba
lecz po cóż komu tyle wolności
gdy na co dzień brakuje chleba
 
Leszek K.

Konrad Redus
4 may 2012 at 20:47

przy takim temacie ciężko uniknąć patosu, ale chwytam, czasem nie da się inaczej, pozdrawiam

report

Leszek
4 may 2012 at 22:19

Dzięki, czasem jest niezbędny

report

Szel
4 may 2012 at 22:27

gdy zawitla polsce bezdomnosc i brakuje chleba:(

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register