30 april 2012

poetry

Leszek
Leszek

Sen

 Morfeusz  podrzucił mi sen
delikatny i waniliowy
 który każe  wywracać się z boku na bok
 marzyć że  pływam w powietrzu
 
 płynę nad kościelną wieżą
ominę  kogutka  na ratuszu
a na dole patrzy na mnie 
moja dziewczyna jak u góry płynę 
 
co mi tam kolegów wygłupy
i inne śmiechy i chichy
 już dopływam do obłoków
płynę sobie i płynę
 
żabką  mi się płynie najlepiej
czasem crawlem trochę podpłynę
lecz wtedy me ruchy tamuję kołdra
i budzę się 
 
a wtedy  - nie płynę
 
Leszek K.

lajana
30 april 2012 at 19:50

:)))

report

Szel
1 may 2012 at 00:07

troche bym jednak ciachnela wiersz...ale to przeciez kolujaco plynny sen...serducho Leszku:) tamuje*

report

Leszek
1 may 2012 at 10:01

Wszystko można ściachać, nawet do stylu " Sen - płynę" miła Szel, czy nawet całe wersy, ale przestaje być miły, robi się coraz bardziej surowy, aż do wojskowej komendy. Nie chcę tego. Całusy i czekam na dalsze uwagi

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register