Poetry

Mateusz Hess
PROFILE About me Friends (5) Poetry (35)



1 may 2011

W podziemiach

Choć zyję skrycie
kocham cię nad życie
niby z podziemia nie wychodzę
ale jednak, na jednej nodze

Oddycham cały dla ciebie
w moim pięknym niebie
Ranisz mnie cierniami
kaleczysz samymi ostami

Chciałbym całą miłość
zamknąć w mej  osobie
i zawsze pamiętać
jedynie o tobie

A ze nie żyjesz życiem
życiem zbyt rozumnych
papa kochanie
żegnają cie dranie


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 3 | rating: 0/2 | report | add to favorite

Comments:

Jacek Sojan,  

Chopie - rymy częstochowskie, pointa dekarska - "papa"; może lepiej zająć się czsymś innym?

report |

bdimmo,  

Nieuważny zapis - gubisz ogonki, może to tylko kwestie kosmetyczne, ale wpływają na odbiór. Sens ? Osty nie mają cierni, a kaleczy samymi ostami, więc ja się pytam skąd ciernie. Nie wychodzisz z podziemia, ale jednak na jednej nodze. To wychodzisz czy nie? Czemu na jednej nodze? Żeby zrymowało się z wychodzę? "Chciałbym całą miłość zamknąć w mej osobie" - chyba "w twej osobie", chyba że zmierzasz do narcyzmu. Nie rozumiem również celowości powtórzenia w ostatniej strofie. "Dranie"? Znów potrzebny rym do "kochanie"?. Dużo pracy przed Tobą, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Powodzenia :)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register