Poetry

John Preston
PROFILE About me Friends (3) Poetry (42)



24 february 2011

karmię psy kiełbasą

 
rzucam klejnoty hołocie pod nogi
niech się wieprze zagryzą
oczy wydrapią sobie
zostawiam perłę
przyciskam wskazującym palcem
liczę uderzenia serca
o płuca
wyrzucają urywane oddechy
mogą zdradzić pozycję
więc krok w tył bez namysłu
byle zniknąć przed stadem
rozproszyć w powietrzu
gęstym jak ślina
ma dziś smak kawioru
i szampana
*w kopalni diamentów
 złoto to śmieć
 


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 7 | rating: 0/10 | report | add to favorite

Comments:

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

alez Waszmoc w tym tekscie nietypowy kamuflaz przywdziel... przyszedl, strzelil, zniknal, nikt nie widzial, ofiary sa ;)

report |

Withkacy,  

Bardzo na tak!

report |

Florian Konrad,  

jak dla mnie- rewleka

report |

Carlos Bajoceros,  

Polecam wrzucać teksty do Worda, żeby poprawił błędy ortograficzne jeżeli już autor nie ma czasu na zajrzenie do słownika. Sama treść nie lepsza od formy; ja bym się nie zaprzyjaźnił z kimś, kto pisze z taką pogardą dla świata.

report |

P,  

może autorowi chodzi o to aby, zaprzy(e)ć się jaźni..

report |

Szel,  

swietny unik Jhon :)

report |

SHADOW,  

Bardzo dobrze, napisany.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register