ALL WORKS Poetry (42)
About me Friends (3)

Zmiana sposobu prezentacji

1 february 2012

poetry

John Preston
John Preston

"galaktyka spojrzeń"

na milion a może więcej
lat bywa świetlnie
gdy nakładają się wszechświaty
oczami gwiazd
słońc niepojętych nawet Ra
kiedy rodzą się myśli
dzieci zimnego kosmosu
jest krzyk
echo rozsypanych lat



*życie to świecenie
fosforycznie beztlenowo

31 january 2012

poetry

John Preston
John Preston

tożsamość

ostatnie szczeknięcie zostawiłem
w budzie rozgryzłem kaganiec
stalowy łańcuch i bat


bezszelestnie idę zostawiając
na śniegu trop niepodobny
kundlom zaszczutym


ludziom przyglądam się niemo
tam gdzie ogniwa kruszyły
zęby obolałe ściskaniem
szczęki wypuszczają kły


*czasem zdarza mi się
wyć do księżyca

31 january 2012

poetry

John Preston
John Preston

spacer szczytami

jeśli się już zsunę
jak lawina na ciebie
przykrywając biało
piersi i twarz
ciemna jak ziemia
w której siał będę
uśmiechniesz się słonecznie
by znów topniały śniegi
kapały z góry



*jeśli będziesz grzeczna
 zima nie ustąpi

29 january 2012

poetry

John Preston
John Preston

" w granicach siły"

łąki nam się stały
pod stopami zmęczonymi
choć wczoraj kruszyliśmy
granity tępe
strachu zabrakło jak czasem
wody płodowej powietrza mamy
przestrzenie niedościgłe
fatamorganą dnia
kiedy się rozeszliśmy
z bezpieczną codziennością
umierania bez słów


*droga jest modlitwą o życiu

29 january 2012

poetry

John Preston
John Preston

"na płaskim"

myślami po polach
snuję się
mgła


wcale nie tu mieliśmy
powieki składać w amen
jak leśne zwierzęta


chuj z tym


hosanna na wysokościach
nie było wytchnienia
od syfu śliskiego
schizofrenii zdarzeń
zaprawdę
nie ma już dla nas miejsca


*z dołu powstaliśmy
 i w dole będziemy
 obracać się

27 january 2012

poetry

John Preston
John Preston

"szpieg"

uciekam
do ciebie się
wtulam
spomiędzy piersi
mlecznych wyglądam
ale jakby bladziej
trochę szarzej
niby
nogami jeszcze poruszam
zasłaniam się murem

milczę

*maskuję się na tle
 szarej rzeczywistości

27 january 2012

poetry

John Preston
John Preston

"terrorysta"

ostrożnie na wydechu
wsuwam dwoma palcami
ampułkę nitrogliceryny
marzeń pogubionych
nie pamiętam już
kiedy i co

między płucami
lokuję ładunek
uśmiechu przez zęby

odbicia w lustrze

*zastanawiam się ile
 można wstrzymywać oddech

26 january 2012

poetry

John Preston
John Preston

"czwartek"

od dziś obiecuję
opuszczać deskę'
ostatnim ratunkiem
wyrzucać puszki
ciszej słuchać muzyki
palić na balkonie
pisać kartki na lodówce
że poszedłem


w chuj


daleko albo blisko
bez znaczenia odległości
są tak niezmierzalne


*zobaczymy się jutro
 albo nigdy

26 january 2012

poetry

John Preston
John Preston

"osłaniam się"

mam jaźń
a może i dwie
na każdą ze stron moich
radykalnych nienawiści
do świata ułomnych


niech mnie ręka broni
jeśli trzeba prawa
krainą potępionych
łatwiej iść w duecie


*dwoistość istnienia
odwraca uwagę bogów

25 january 2012

poetry

John Preston
John Preston

"synowi"

z daleka do ciebie
listy będę słał
z księżyca pełni
środka dnia
pełnego dumy
a niech tam nawet
chuj strzeli wszystkich


ty bądź


ale jak stary
twój dąb oporny
przeciwko toporom
tych co oniemieli


*nigdy robaki
szlachetnych drzew
nie zeżrą

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register