ALL WORKS Poetry (42)
About me Friends (3)

10 january 2011

poetry

John Preston
John Preston

nie wódź mnie

 
nigdy na was do końca
nie zamknąłem oczu
szczelin opuchniętych chłodnymi powiewami
wiatrów które niosą
tylko choroby i głód
 
nie odwróciłem też twarzy
ranionej odłamkami wybuchów
nienawiści
kolejnych wojen świętych
do ostatniej chwili
patrzę
postukując palcem
 
o spust
 
*nie wypada odwracać
spojrzenia od celu
snajperowi

Wanda Szczypiorska
11 january 2011 at 19:26

Niesłychanie pesymistyczny, le bardzo dobry. Bardzo ładnie zamknięty.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
12 january 2011 at 02:40

rozwazania przed strzalem? masakra...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register