10 lipca 2021

poezja

Misiek
Misiek

Ofiara losu

Obudził się posiniaczony
i ledwo spoglądał oczami
przez opuchniętą już całą brew

z nosa wolno sączyła się krew
poczuł jak dłonie mu się pocą

-mówiłam byś nie bił się nocą
usłyszał troskliwy głos żony
szczególnie ze swymi










myślami…

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się