Na samym dnie piekła
pokutuje nadzieja że gorzej być nie może
W niebie powiadają że lepiej nie będzie
Gdzieś pomiędzy
zepsute zęby szczerzy filozofia
a wiara wiesza się na naszyjniku z cudów
Stada poetów wędrują po ościstych łąkach
obrzucając się słowami
Józek jest kowalem
Z braku koni podkuwa swój los a czasem
zahacza się o drugi koniec wędki
Jego hobby to
milczenie
bardzo ciekawy
zgłoś
Dziękuję :)
zgłoś
Od Józka kupuję, i w zasadzie tylko to stanowi za ciekawy wiersz; to co przed, raczej jest balastem dla wyróżnionego fragmentu - pozdrawiam
zgłoś
To,co nazywasz balastem jest tłem,kontrastem dla postawy Józka,bez tego to,co wyróżniłeś byłoby nieczytelne i mdłe. Pozdrawiam:)
zgłoś
... nie widzę balastu, bardzo ładny wiersz z ciekawą metaforyką.:)
zgłoś
Dziękuję :)
zgłoś
"zepsute zęby szczerzy filozofia a wiara wiesza się na naszyjniku z cudów " ten fragment najbardziej, a i całość - kupuję!
zgłoś
Dziękuję i pozdrawiam :)
zgłoś
"To,co nazywasz balastem jest tłem,kontrastem dla postawy Józka,bez tego to,co wyróżniłeś byłoby nieczytelne i mdłe. " to ja wiem, balastem jest wykonanie, odstaje od końcówki, ze tak doprecyzuję czytanie; niczego nie narzucam, dzielę się spostrzeżeniem :)
zgłoś
Dzięki za cenne uwagi,pozwolę jednak nie zgodzić się z Tobą,choćby dlatego,że Twój drugi komentarz nie przystaje logicznie do pierwszego.Balast to jest coś,co się wyrzuca,a nie zmienia.Gdyby chodziło o wykonanie,zaproponowałbyś zmiany :)
zgłoś
filozofii wypadają zęby i nowe nie wyrosną ;) pozdrawiam
zgłoś