19 października 2013

poezja

ewa s.leszczyńska
ewa s.leszczyńska

BRZOZA

Nad ruczajem
rosła samotna brzoza,
oczekując znużonego wędrowca.

Gałęziami
targał nadbrzeżny wiatr,
zmurszałej korze przybywało lat.

Zielone liście
żółkły od słonecznych promieni,
opadały z niespełnionymi marzeniami.

Korzenie
drążyły korytarze istnienia,
nadając odwiecznego życia sensu.

Gniazda
wplecione w wiotkie gałęzie,
do powrotu zapraszały szeptem.

Sabi
19 października 2013 o 23:03

czy to o samotności i marzeniach? :)

zgłoś

ewa s.leszczyńska
20 października 2013 o 07:48

tak :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się