Kropla...
W bukiecie drżących kropli
kolory tęczy,
oddechy wszystkich zieleni
wiatr pieści.
Nad srebrzystym potokiem
szum światła,
moc dźwięcznych błyskawic
ulewa wchłania.
W migoczącej przełęczy
nieba perła,
sukienkę leśnego wirtuoza
przyodziewa.
Oniemiały w morskiej toni
smak muszli,
rzęsista kropla przestrzeni
spada powoli.
He, he, he. Widzę , że próbujesz... To może spróbuj prostszym językiem, bez wykwitów. Tak, zwyczajnie, siedzę na pniu nad nami, chmurne niebo. Mam przepaskę na oczach, wiec Ty jesteś przewodnikiem. Słucham... Uprzedzam, że mogę skoczyć w pobliską przepaść, jeżeli usłyszę "oniemiały smak muszli"
zgłoś
kropla dręczy skałę;)
zgłoś
Cicho! Pozwól się skupić autorce. ;)
zgłoś