Więzienie w jakim trwał,
wykraczało poza cztery ściany,
sięgało dalej, aż po horyzont.
Bieg ku niemu, na oślep, zawsze kończył się tak samo,
oddalający się zjadliwie nieboskłon,
mamił obietnicą, że dalej, w innym świecie,
będzie oddychał pełną piersią,
musi tylko szybciej biec.
Każda z ucieczek była kolejnym głazem na karku,
wyrwą w życiorysie i lekcją pokory.
Był jak chomik na karuzeli,
po morderczym wysiłku kiedy wysiadał,
był dokładnie w tym samym miejscu -
w swojej klatce ubitej z jałowej wyobraźni
i paraliżującego lęku przed odpowiedzialnością.
na nic wolność cała kiedy więzień - człowiek / stawia wielkie mury li tylko w swej głowie //:)
report
właśnie - najwięcej murów jest w naszych głowach
report
biegnąc oduczył się iść.. stawiać krok poza..
report
ano ano, Witaj Jeślinko :*
report
hej, hej ;)
report
Celne...Pozdrowionka!
report
:) miło Cię widzieć, pozdrawiam :)
report