11 lipca 2014

proza

Ania Ostrowska
Ania Ostrowska

Kredyt (drabble 5)

Nim swego lęku nie zepchniesz w niebyt
nigdy nie przychodź do nas po kredyt
- wyrecytował jednym tchem, nie spuszczając oczu z nieruchomej twarzy śledczego.
W ciszy, która zapadła, słychać było szuranie innych informatorów tłoczących się na korytarzu.
Odchrząknął. Śledczy zakasłał. Protokolant kichnął.
Przez uchylone okno do pokoju wdarła się chmura gryzącego dymu. Płonęła reputacja kolejnego banku. Fala pożogi rozlewała się po mieście. Ulice pęczniały od pomruków manifestantów.
- Kto maczał w tym palce? - Usłyszał wreszcie schrypnięty głos.
- Dowiem się! Dowiem! Przysięgam na wszystkie debety! Tylko nie odbierajcie mi preferencyjnego oprocentowania! - zawył z rozpaczą.
- Ba!
Protokolant postawił krzyżyk w rubryce: do odstrzału.

hossa
11 lipca 2014 o 22:35

Ania:) fajny tekst, dzisiaj rozmawiałam na pływalni z koleżanką , która pracuje w banku, to prawie jestem zorientowana w temacie wyzysku Polaków przez polskie teoretycznie polskie banki ;) doczytam o co biega z tym drabble:)

zgłoś

Ania Ostrowska
13 lipca 2014 o 21:44

dzięki, hosso :) sprawa jest prosta: dokładnie sto słów. :)

zgłoś

hossa
14 lipca 2014 o 13:00

sto słów, aha, to ja się może skuszę na drabble, bo brzmi mi drabble rozkosznie drablowato:)

zgłoś

alt art
12 lipca 2014 o 11:20

spadaj, zgniłku..

zgłoś

Ania Ostrowska
13 lipca 2014 o 21:45

nie przestajesz mnie zaskakiwać, jestem pod wrażeniem

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
13 lipca 2014 o 20:12

Na czasie i z zaskakującą puentą :)))

zgłoś

Ania Ostrowska
13 lipca 2014 o 21:46

fajnie :) cieszę się, dziękuję :)

zgłoś

Aśćka
13 lipca 2014 o 21:55

uwielbiam te Twoje miniatury kryminalne, aj aj aj będzie kiedyś jakaś większa całość, bo ja mam chrapkę:)

zgłoś

Ania Ostrowska
14 lipca 2014 o 06:19

:) szczerze wątpię czy będzie, to raczej kolejny słomiany ogień, ale póki co, jest fajnie :)

zgłoś

Jaro
16 lipca 2014 o 08:30

takie political fiction:) heh:)nie do odstrzału, bynajmniej:) Pozdrawiam Aniu :)

zgłoś

Ania Ostrowska
16 lipca 2014 o 19:44

:) dziękuje Jarku, to dalekie echo niegdyś czytanego Orwella. Pozdrawiam też :)

zgłoś

Jaro
16 lipca 2014 o 19:49

e-cho nie echo pod Twoją strzechą pisane:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się