|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (56) Prose (4) Diary (10) Photography (5)
Postcards (11) Handmade (1) About me Friends (102) | |
Nim swego lęku nie zepchniesz w niebyt
nigdy nie przychodź do nas po kredyt
- wyrecytował jednym tchem, nie spuszczając oczu z nieruchomej twarzy śledczego.
W ciszy, która zapadła, słychać było szuranie innych informatorów tłoczących się na korytarzu.
Odchrząknął. Śledczy zakasłał. Protokolant kichnął.
Przez uchylone okno do pokoju wdarła się chmura gryzącego dymu. Płonęła reputacja kolejnego banku. Fala pożogi rozlewała się po mieście. Ulice pęczniały od pomruków manifestantów.
- Kto maczał w tym palce? - Usłyszał wreszcie schrypnięty głos.
- Dowiem się! Dowiem! Przysięgam na wszystkie debety! Tylko nie odbierajcie mi preferencyjnego oprocentowania! - zawył z rozpaczą.
- Ba!
Protokolant postawił krzyżyk w rubryce: do odstrzału.
Ania:) fajny tekst, dzisiaj rozmawiałam na pływalni z koleżanką , która pracuje w banku, to prawie jestem zorientowana w temacie wyzysku Polaków przez polskie teoretycznie polskie banki ;) doczytam o co biega z tym drabble:)
report
dzięki, hosso :) sprawa jest prosta: dokładnie sto słów. :)
report
sto słów, aha, to ja się może skuszę na drabble, bo brzmi mi drabble rozkosznie drablowato:)
report
spadaj, zgniłku..
report
nie przestajesz mnie zaskakiwać, jestem pod wrażeniem
report
Na czasie i z zaskakującą puentą :)))
report
fajnie :) cieszę się, dziękuję :)
report
uwielbiam te Twoje miniatury kryminalne, aj aj aj będzie kiedyś jakaś większa całość, bo ja mam chrapkę:)
report
:) szczerze wątpię czy będzie, to raczej kolejny słomiany ogień, ale póki co, jest fajnie :)
report
takie political fiction:) heh:)nie do odstrzału, bynajmniej:) Pozdrawiam Aniu :)
report
:) dziękuje Jarku, to dalekie echo niegdyś czytanego Orwella. Pozdrawiam też :)
report
e-cho nie echo pod Twoją strzechą pisane:)
report