daleko stąd w Beskidzie Niskim
na skałce w przyjeziornym bluszczu
siaduje gruby topinambur
pod nim jaszczurki nad nim głuszce
macha włochatą grubą nogą
stres mu pożera smak świeżości
amnezję przejął od historii
zagubił okruch tożsamości
pluje wyciekiem w beznadziei
nikt mnie tu nie chce po co Beskid
nawet najwyższy. chcę do Francji
tam w piewszej lepszej knajpie błysnę
czas skalibruje się z przeszłością
wypomnę ojcom zapomnienie
co mi ojczyzna z ich miłością
kiedy mnie nikt tam nigdy nie je
nie jestem Ania, ale mnie się podobało- chyba włochata zgubiła "ł":))- pzdr.:)
zgłoś
Pewnie, że zgubiła! Poleciałam i znalazłam! Dzięki, Wieśku.:) Komplement dla tpbra przyjmuję:). Elka.
zgłoś
:))))
zgłoś
byłabym okropnie zawiedziona, gdyby chodziło o inna Anię :) Na wszelki wypadek poleciałam sprawdzić w googlach topinambur :))) serdeczności
zgłoś
Nie ma wątpliwości, że chodzi o Ciebie. To z okazji tych smakowitych miniaturek :). Uściski. Elka.
zgłoś
zatem dziękuję podwójnie :)
zgłoś