29 września 2011

poezja

Miladora
Miladora

mastaba, czyli z pamiętnika kolekcjonerki

.                             tak
                           zliczam
                         porządkuję
                     wyświetlam nazwy
                odkładam rodzaj nieznany
               kody zatarte brak informacji
             zapis.........wczytane..........pliki
piasek z sahary/ zastygła róża pustyni/ kamienie
spod piramidy cheopsa/ rozpoznaję też ułomek z
domus aureus/wenecki koralowiec/inny z brzegów
antarktydy/ kawałek glinianej skorupki amfiteatru
w aleksandrii buduje pamięć/zęby morsa/szczapki
drewna cedrowego wyrzuconego przez fale w ląd
spitsbergenu/kwarce/ pąkle z falklandów/ muszle
tasmania/ obok mount saint michele/ czerwonawy
okruch zielonego wzgórza/ trylobity/ bazalt doliny
królów/oksford's/ finlandia/ pumeksy wulkaniczne
zbocza santorini/ grają barwą skały/ piaskowce z
pustyni arizony/ krzemienie/australijski opal/ sole
w kryształach/ błękit siarczanu miedzi/ agat/koral
różowy granit rio de janeiro dwa-i-pół miliarda lat
                     ..........historii.............
                     przynajmniej zostanie
                     po mnie kupa kamieni

ike
29 września 2011 o 18:34

nowy gatunek ? sgraffitoza? :) cudne

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 18:43

Utkwiłam dzisiaj w stercie kamieni. ;))) Prawie na grobowiec wyszło, Wiesek. ;)))

zgłoś

. .
29 września 2011 o 18:48

o kurka:)

zgłoś

. .
29 września 2011 o 18:49

a raczej: o mastaba:)

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 18:58

Pst... bo mi się na głowę zawali... ;)))

zgłoś

Alutka P
29 września 2011 o 19:05

czytałam na bezdechu - uf nie spadło na głowę - ale z pantałyku zbita jestem;) buź

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 19:25

To co, dodać podtytuł "z pamiętnika kolekcjonerki"? ;)))))

zgłoś

Alutka P
29 września 2011 o 19:32

jak będzie wyprzedaż to poproszę o skamieniały cedr

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 22:14

:))) Buziaka, Alaczku, masz już. ;)

zgłoś

Szel
29 września 2011 o 19:05

okropienstwo!!

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 19:23

Pewnie że okropieństwo, Szelku. :))) Taka kupa kamieni na głowie to nawet więcej niż okropieństwo. :)))

zgłoś

Szel
29 września 2011 o 22:57

ze wzgledu na forme..szczerze nie przeczytalam

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 23:12

Wcale Ci się nie dziwię, mnie też się nie chciało. :))))

zgłoś

Withkacy
29 września 2011 o 22:10

Ja tu nie widzę kupy kamieni, widzę jakieś drzewo genealogiczne ;)

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 22:40

E, Wituś - toż to grobowiec jak ulał. ;))) Może nawet nim pogrzebałam swoją opinię jako "poetki"? ;)))

zgłoś

Withkacy
29 września 2011 o 22:43

jeszcze nie, póki my żyjemy :))

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 22:48

Hahahahahahaha

zgłoś

Wieśniak M
29 września 2011 o 22:24

piękna forma/ zdobi dzieło/odkopią kiedyś/zdziwią/ skad się wzięło/owo coś/a tu jak na złość/ brak kamienia z Rosetty/niestety:))))

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 22:41

No właśnie, kurde, dlaczego nie mam kawałka kamienia z Rosetty? ;)))

zgłoś

Emma B.
29 września 2011 o 22:43

bardzo pięknie zaklęte w kamień wszystkie przeżycia i podróże, tylko kamienie trwają wiecznie

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 22:49

No widzisz, a więc miałam rację budując sobie tę mastabę - gdzie mi tam do wieczności kamieni, ech... ;)))

zgłoś

laura bran
29 września 2011 o 22:43

jezzu, skąd ta choinka ??

zgłoś

Withkacy
29 września 2011 o 22:47

ciiii, bo spłoszysz mikołaja :)) (żart)

zgłoś

laura bran
29 września 2011 o 22:51

to taka niespodzianka. wiedziałam :)) niedługo mam urodziny, będę chodzić z choinką, przyda się ;)

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 22:52

Ciiiii... bo się zawali, a zresztą nad czyimś grobem nie należy krzyczeć, Laurko. ;))) No i jaka choinka?! Mastaba - część nadziemna i podziemna, nawet sarkofag stoi jak byk na samym dnie komory. ;)))

zgłoś

laura bran
29 września 2011 o 23:01

Milka, Ty mi to jeszcze raz narysuj, bo nie widzę :)) ze śmiechu i nadziei na prezenty nie mogę się skupić na czytaniu:)) i oczywiście mówię szeptem. buziaki tez cichutkie ;)

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 23:10

No przecież ta piramidka to nadbudówka nadziemna jest, a tamto długie prostokątne to podziemna komora grobowa. ;))) No i sarkofag przy tylnej ścianie na dole. ;) Aha - i dwa okienka w nadbudówce. :))) Zostawić Ci trochę miejsca? - cicho, spokojnie... Czasem nawet obiaty składają winem... ;)))

zgłoś

Withkacy
29 września 2011 o 23:12

cóż za wyobraźnia :))

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 23:14

Przerost wyobraźni nad umiejętnościami, Wituś. :)))

zgłoś

laura bran
29 września 2011 o 23:46

znacznie lepiej, bo czytelniejsza treść. logiczna ta budowla. piramida z tego, co widoczne, mastaba z kamieni i przygnieciony nimi sarkofag - z lekka rozżalony. nono :) teraz widzę i czuję. buż serdeczny, i nie gniewaj się na mnie :)

zgłoś

laura bran
29 września 2011 o 23:47

niesforny pierwszy wers można zdyscyplinować jedną kropka na początku.

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 23:51

Zaraz spróbuję, Laurowa - to "tak" dodałam, bo mi uciekało pierwsze słowo - stąd to poprzednie rusztowanie - dzięki za pomoc. ;))) No i za co miałabym się gniewać, do licha, na Ciebie - przecież to zabawa. ;))) Masz buziaczka do wieńca. :*)

zgłoś

laura bran
29 września 2011 o 23:55

i to wszystko zbudowane na "historii" i razem z nią zakopane. ech.

zgłoś

Miladora
30 września 2011 o 00:20

To wszystko przez to, że córka przewiozła moje zbiory kamieni, które jeszcze były w poprzednim mieszkaniu i dzisiaj musiałam je wypakowywać, głowiąc się, gdzie je dam. ;))) No i tak mnie zasypały po szyję. :)))

zgłoś

Istar
29 września 2011 o 23:17

co tam jeszcze chowasz, droga Mi ??? ;)))))))

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 23:24

Jak to co? ;) Malinowe buziaki dla Istarka. :))) Ha - i udało mi się wreszcie rusztowanie ściągnąć i nie zawaliło się - dadzą mi dyplom inżyniera, bo na laur poetki nie mam co liczyć. :))) Pogrzebałam go właśnie. ;)))

zgłoś

Ania Ostrowska
29 września 2011 o 23:23

Niesamowite :) no i zadajesz kłam wszelkim plotkom jakoby edycja tekstów na Trumlu była nie do opanowania :)))

zgłoś

Miladora
29 września 2011 o 23:28

Jest, jest - w poezji. ;) Bo w prozie trzeba grabiami ściągać wersy i układać jak sianokosy. :))) Skoro zawiany Wieśniaczek dotarł do domu tymi swoimi zakrętasami, to wszystko można zbudować. ;)))

zgłoś

SzalonaJulka
30 września 2011 o 08:47

Rozumem, że tym samym rezygnujesz z "monumentum aere perennius"? Czy to tylko taka kokieteria? :)))

zgłoś

Miladora
30 września 2011 o 13:59

Pomników raczej się w głąb nie buduje. ;)))))

zgłoś

SzalonaJulka
30 września 2011 o 19:45

Czyli sięgasz w głąb? Kupa kamieni nie wystarcza? I dobrze :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
1 października 2011 o 07:55

Jestem pod wrażeniem:) Zaskakujesz:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się