23 września 2011

poezja

Miladora
Miladora

tango z krewetką

zakładam maskę woda już chlupie
na dnie przedziwne stwory znów budzi
zerkam pospiesznie czy mają zęby
staram się cicho w wodzie zanurzyć
specjalnie wolno a nie w te pędy
żeby mnie żaden nie ugryzł w kuper
 
i bluesa nucę
 
chmara bąbelków opływa palce
ogrody wiszą gdzieś pod płetwami
barwne kolibry-ryb suną wszędzie
tylko brakuje tu semiramid
o kurka – myślę – ależ jest pięknie
jak po marychnie czy wodnej fajce
 
i walca tańczę
 
dech mi zapiera lecz zdjęcia cykam
wokół gra świateł feeria kolorów 
falują trawy coś pysk wystawia
zbaczam więc szybko nie mam wyboru
bo z takim czymśtam to nie zabawa
lecz za plecami nagle ktoś prycha
 
o kurde – Krycha
 
wszędzie poznałbym te oczka szklane
więc sumitacja z miejsca mi przyszła
że jej nie widać i że w ogóle
nie zobaczyłem bo przeźroczysta
ale ostatnią dałbym koszulę
a ona na to – dawaj mi taniec
 
tango – mój panie!
 
 
 

To teraz tańcz, Witkacy, jak sobie zagrałeś.

I ciesz się, że to nie ośmiornica. ;)

ike
23 września 2011 o 16:34

"starając cicho jakoś zanurzyć "--> cichutko staram się już zanurzyć; "ugryzł"--> użarł; " kolibry"--> ławice; "wszędzie gra świateł"--> wszędzie pulsuje; "wszędzie poznałbym"--> bo wszędzie poznam; :) kup cóś :) :)

zgłoś

Miladora
23 września 2011 o 16:38

A kupię, kupię, tylko się przyjrzę, pomacam, powącham, czy świeże i przymierzę. :)))))

zgłoś

Miladora
23 września 2011 o 16:47

Kupiłam cóś, Wieseczku. :))) Ale kolibry zostają, bo to jak wiszące ogrody Semiramidy miało być. ;) Buziaka posyłam w podzięce za rozbierankę. :)))

zgłoś

RENATA
23 września 2011 o 16:53

śliczne

zgłoś

Miladora
23 września 2011 o 16:56

Hihi... mam nadzieję, że Witkacy mnie nie zabije za to, że go do tanga zmusiłam. :))) Buziak i dzięki, Renatko. :)

zgłoś

ike
23 września 2011 o 16:59

wszędzie poznałbym--> poznałbym wszędzie, uparty estem, jak nie tak, to tak

zgłoś

Miladora
23 września 2011 o 17:04

Wieseczku, tu specjalnie jest akcent na "wszędzie" - podobnie jak się mów "wszędzie bym cię poznał!" - taki dynamizm tej kwestii. ;) "Poznałbym cię wszędzie" mówi się z jakby pewną zadumą, spokojniej. Dlatego nie dałam tego szyku. ;) No to co, obroniłam się? :)))))

zgłoś

Wieśniak M
23 września 2011 o 17:50

tańczyła dziewczyna hoża/ z owocem morza/szeptała mu do ucha/a żar taki z niej buchał/że nabrał wody w usta/ i tylko słuchał

zgłoś

Miladora
23 września 2011 o 23:42

Tańczyła hoża krewetka/z Witkacym co w morzu mieszkał/i ładny nawet był taniec/choć dobrze, że nie na - amen/ ;)))

zgłoś

Withkacy
23 września 2011 o 18:03

Dzięki piękne, teraz czuć bluesa i niech się smoki chowają, grozi zaczadzenie zielonym dymem :)) zmykam narobić zapasów na bluesową noc :)))

zgłoś

Miladora
23 września 2011 o 23:45

Mam wrażenie, że to może być cholernie długa noc. :))) Jest jakaś szansa na posłuchanie, Wituś? :)))

zgłoś

Withkacy
24 września 2011 o 12:49

ok, ja będę wył do księżyca a ty do swojego antycznego pianina przy akompaniamencie mojej katarynki :)

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 12:56

To lepiej niech nas nikt nie nagrywa. :))) Hihi - Szelka porwała Cię razem z krewetką na swojego bloga. ;))) Tak pomyślałam, czy by się zdjęcie jej nie przydało do kompletu, ale nie wiem, jakie są możliwości zamieszczania zdjęć na blogach - nie znam się. :)

zgłoś

Withkacy
24 września 2011 o 12:58

a to niezły pomysł! :) a ja do dzisiaj czuję zapach bram :))))

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 13:06

To się z Szelmutkiem dogadaj. :))) Aha - pozwoliła mi Cię podlać białym winem. ;) "Bram"? ;)

zgłoś

Szel
24 września 2011 o 13:46

dzieki za podpowiedz Miladoro:)) porwalam juz i fotke,bo przeciez to tango do niej...ale wydaje mi sie ze jest troche ucięta, musze sprawdzic! ty kiedys dawalas tu tez swoja fajna focie...taka rozwichrzona glowe...gdybym ja miala tez bym ja z przyjemnoscia do blusa wrzucila :)) brama..moze to podwadne wejscie do morskich grot?

zgłoś

Szel
24 września 2011 o 13:48

jednak dalam cala:)) to Wiciu obcial jej czesc odwloka:(

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 13:55

Najlepiej byłoby poprosić Wicia, żeby mailem przysłał Ci fotkę - całą, bo nie wiem, czy coś obcinał. Chyba że przysłał już. :) Aaaaa... chodzi o zdjęcie do bezmajtkowego bluesa? Bo nie pamiętam. Podpowiedz, to Ci wyślę. ;)

zgłoś

Szel
24 września 2011 o 13:58

fotke krewetki zgarnelam z trumla...a twojego blusa bez majtek nie zabieralam, jesli pozwolisz to go capne tez...jest odlotowy...i daj ta focie, to dolacze:))

zgłoś

Withkacy
24 września 2011 o 14:00

wszystko gra, czuć bluesa

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 15:17

Daj mi maila na priva, Szeluś - wyślę fotkę, a bezmajtkowca też sobie możesz zabrać. ;))) W jakim rozmiarze przysłać zdjęcie? Na trumlu jest duże, ale jeżeli daje się skopiować, to kopiuj. ;) Wituś - buźka. :)

zgłoś

Szel
24 września 2011 o 15:31

ejjj ja myslalam o twojej osobistej fotce...widzialam ja tu tylko krociutko!!moj meil powinien byc w profilu...ale podam go i tu szlemik@op.pl zdiecie moze byc duze :))a teraz lece do garow...bo mi sie wszystko przypali!!!!!!!hihi Natka powinna przeczytac twojego bezmajkowca tez...:))

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 15:56

Ja tu nie dawałam nigdy osobistej fotki, Szelmuszelko. Nie mam pojęcia, co widziałaś i gdzie - rozczochrane zdjęcie dała Issa. ;)))

zgłoś

Szel
23 września 2011 o 20:07

:)

zgłoś

Miladora
23 września 2011 o 23:47

:))) Buziak, Szelmutka - niestety "Kryśka" wybrała tym razem Witkacego. ;)))

zgłoś

Szel
23 września 2011 o 23:49

a nie:p jam jest kryska...i znow poprosze o repete:)))))

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 00:24

Repetę?! :))) Czy to znaczy, że mam Ci teraz podać Witkacego w kokilce? :)))

zgłoś

Szel
24 września 2011 o 00:53

Witakacego to poprosze w kokpicie.. z cytrynka :))) ale nie tylko o to idzie...,widze tu wiele odnosnikow do siebie i chcialabym w zwiazku ,przeniesc twoja krewetke na blog...no pozwol Miladoro mi..plisss

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 00:58

Pewnie, że pozwalam - w dodatku miło mi bardzo. :))) Bierz sobie Witkacego w kokpicie, w kokilce i z cytrynką do woli i do wyboru. :))) Ja bym podlała go jeszcze białym winem. ;)

zgłoś

Szel
24 września 2011 o 01:13

a winem podlej go ty, zdajesie ze lubi:)))) a za wiersz i ja dziekuje..i zabieram...buziaczki w kokilce ci :)))

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 01:19

:)))

zgłoś

Natali
24 września 2011 o 13:25

piekne to wasze tango z krewetka/ w zebach / dobre z- granie :)))

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 13:41

Miło usłyszeć, Natali. :) Buźka bez krewetki w zębach. :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się