|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (289) Proza (20) Dziennik (13) Fotografia (58) Grafika (1) Książki (4)
Handmade (25) O autorze Znajomi (90) | |
krok po kroku * zapatrzenie w punkty oddzielające ciemność
kostek jakimi zapełniony jest czas * i porysowana przestrzeń.
ciągi. chwiejność. ruch * bezruch * ustawianie szeregów myśli
przekształcających geometrię płaszczyzn na ponad * i niebyłe.
w nieteraźniejszość nieprzeszłość * w to nic zamknięte niczym
innym jak próbą zaledwie nadania pędu nieuniknionemu. fryz.
Ano, wionie tymczymś, trudnym do nazwania ruchobezruchem przestrzeni, która się zdarza. Trochę jak w filmie "Cube" albo w powieściach Dicka, wiesz, w "Ubiku" np. Choćbyś nie wiem ile razy próbował iść, nie wyjdziesz "poza". Bezsilność wydostawania się, unieważnianie kroków, ponawianie prób. I pada się, pada, pada. Yhm, bywa. Uściski niedźwiedzie, ale nie żeby jakieś duszące ;d Dobrego, Mil.
zgłoś
Ładnie to ujęłaś, Kipu. A ja dodatkowo pomyślałam, że każdy ruch jest pewnego rodzaju fryzem – wpisuje się w przestrzeń i trwa w czasie. Zaciekawiło mnie, jak może wyglądać taki fryz od chwili, gdy życie jak kostki domina wpuszcza nas w istnienie. Dzięki i uściski „na misia”. Naj... Sznureczku. :)))
zgłoś
:)
zgłoś
Kto do pionu niegotowy, tka we frazie pas fryzowy.
zgłoś
Lecz gdy frazy w pion nas stawią, poziom fryzu bywa fazą. ;))) Czy wiesz, JJ, że urodziliśmy się tego samego dnia? Dzięki i dobrego cały czas. :)
zgłoś
Ja się nie urodziłem , wyszedłem z Wisły. Nie nazwał bym tego pianą/A zima była ostra tego roku - powiadano/ urodzony by wszystkie roczniki przyszłe/ wiedziały kto zawracał kijem Wisłę;).....Wiersz dla mnie za trudny.....jeszcze wrócę:)
zgłoś
Po prostu wyobraź sobie, że każda chwila jest kostką domina, a odchodząc, potrąca następne. I jakbyśmy nie próbowali zwolnić czy przyspieszyć, one lecą, i to w obie strony. Pęd czasu porywa je w tył, a nas do przodu, chociaż mamy wrażenie, że tkwimy cały czas w teraźniejszości. A „nieprzeszłość”, bo ciągle są w nas, choć odeszły. Wiesz, Wu, czasami pisze się wiersz intuicyjnie, a potem próbuje go zrozumieć. I odbiór innych osób jest tu dużą pomocą, gdyż tłumacząc coś komuś, tłumaczymy jednocześnie sobie. Dzięki z buziakiem wieczornym. :)
zgłoś
Domino, domino słów powiązań i zawiązań - od teraźniejszości do przeszłości, które wciąż jedna oparta o drugą! Na tak!
zgłoś
Tak, Nicki - nieustanny ciąg przyczynowo-skutkowy. Miło mi Cię widzieć. Dobrego wieczoru, kochana. :)
zgłoś
jakby we śnie...ruch, bezruch... czas... jak twierdził Św. Augustyn w "Confessiones" tylko Bóg jest poza czasem - mnie bardzo zadumałaś, Miladoro... oczywiście, wiele ukłonów późnym wieczorem zasyłam;)
zgłoś
Z tym się zgadzam - "tylko Bóg jest poza czasem", ale poza czasem dlatego, że istnieje, czy poza czasem dlatego, że go nie ma? Teraz Ty mnie też zadumałeś. Dzięki, Tygrysku, dobrego wieczoru. :)
zgłoś