Marek Gajowniczek, 5 października 2013
Nie trzeba było długo czekać,
aż ktoś na grzbiecie siądzie młodym.
Na Narodowców rząd narzeka
i ogranicza im swobody.
Dlatego starzy wyjadacze
przewodzą teraz ich działaniom.
Targowali się! Nie inaczej
i w końcu w zarząd wzięli tanio.
Sprawdzona stara propaganda
wie już co wydać i nakręcić.
Młody rozrabiałby jak wandal,
a starzy temperują chęci.
Tylko ich gęby pomarszczone
nie bardzo pasują na afisz.
Za bardzo są już opatrzone.
Polub je! Spróbuj... gdy potrafisz.
Nie jest tak łatwo, nie tak prosto
w publiczną włączyć się dyskusję.
Zaczęli młodzi działać ostro,
teraz ich chyba dawny gust zje.
W partyjne wcisną ich Ekrany.
Napiszą nowe Manifesty.
Wszystko mieć musi swoje ramy.
Swoją oprawę. Swoje gesty.
Marek Gajowniczek, 5 października 2013
Bój to będzie na filmy.
Na tym samym ekranie.
Licznie je obejrzyjmy!
Tamtym też się dostanie!
Nakłamali, więc teraz
pokażemy my im!
Będzie widz mógł przebierać!
Wal narodzie do kin!
Nie ma życia bez kina.
Kino zawsze być musi!
Kto się na nas wypina,
tego film nasz przydusi!
Gdy się każdy postara,
nakręcimy jak trzeba!
Zgłosimy do Oskara!
Potrafimy się nie dać!
Proszę wpłacać na konto!
Darmo teraz nic nie ma!
Zabrakło nawet rządom.
Nie ma forsy ekstrema.
Ale ma specjalistów.
Jak się da to się zrobi!
Wspieraj widzu artystów!
Oni są narodowi!
Zamiast gdzieś po ulicach
wznosić wrogie okrzyki.
Będzie film jak przyłbica.
Mocna, w ogniu krytyki.
Każdy walczy czym może.
Każdy walczy jak umie.
Ich film wypadnie gorzej!
To się samo rozumie.
Marek Gajowniczek, 4 października 2013
Może to było tylko Martini,
a może inne, czerwone,
ktoś jednak kroczek pierwszy uczynił.
Kości zostały rzucone.
Może wcześniejsze rozmowy z katem
postawy zmieniły nagle.
Może myśl stara, jak świat jest światem -
Zaczęto mówić o diable.
Ten tylko czekał na zaproszenie.
Na małą choćby szczelinkę.
Niejedno zeżarł święte sumienie
i wyśpiewaną godzinkę.
Czy to otwarcie wielkie sprawiło
na świat, różnice, na ludzi?
Czy to Martini tak zaszkodziło,
że się zły nawyk obudził?
Może wcześniejsze rozmowy z katem,
srebrniki z odszkodowania.
Może myśl stara, by jak brat z bratem...
Konieczność dogadywania.
Już nie potrzeba było zachęty.
Skrzypnęły wrota otchłani.
Do dziś paktują i nie ma świętych,
wierni czekają pod drzwiami.
Marek Gajowniczek, 4 października 2013
Jak mam życie swe układać?
Jak strzec swego domu,
jeśli muszę na sąsiada
patrzeć po kryjomu?
Nie wolno mi go zapytać.
Kiedy moje zwróci?
Mam się tylko grzecznie witać.
Nie wolno się kłócić.
Jak mam przez miedzę rozmawiać
i o pracę pytać,
gdy robota u sąsiada
przede mną jest skryta.
Każe szukać jej daleko.
za górą, za morzem.
Nie mrugnie nawet powieką.
Chce, bym miał gdzieś gorzej.
Jak mam dom swój utrzymywać?
Czego uczyć dzieci,
kiedy prawdę mi ukrywać
sąd i rząd polecił?
Chałupa jest zadłużona.
Lichwiarze w podwojach.
Ech, przygięłaś mi ramiona
ciężka dolo moja.
Trudno żyło się za Niemca.
i biednie za Ruska.
Bał się każdy cudzoziemca.
Straszyła wywózka.
Teraz jestem już na własnym.
Nie wiem co mnie czeka.
Nie chce widzieć świat za ciasny
w człowieku - człowieka.
Marek Gajowniczek, 4 października 2013
Nie napiszą o tym słowa.
Nie napiszą wiersza,
że się plan uprzedni schował,
a koncepcja śmielsza,
będzie wspólnie omawiana
na dalekiej Bali.
Uchwycił Kozak Tarzana.
Nie ma się czym chwalić.
Chwycił mocno go za jądra.
Skręcił je i trzyma.
I bądź tu strategio mądra,
kto dłużej wytrzyma?
Autorzy niecnych planów
siedzą wystraszeni.
Przebrano wilki w baranów,
a plan trzeba zmienić.
Tarzan dawno już nie skacze.
Kozak chce nagrody.
Medialni przepowiadacze
znów nabrali wody.
Nie napiszą o tym słowa.
Nie napiszą wiersza.
Co innego mieli w głowach.
Wpadka to nie pierwsza.
Marek Gajowniczek, 3 października 2013
Szpak chciał kiedyś zyskać markę
i wśród wróbli być kanarkiem,
więc próbował się wybielić,
by go za swojego wzięli.
Posadzili go na tronie,
lecz poznali po ogonie,
że właściwie jest zbyt czarny
i pożytek z niego marny.
Trudno było już go zwalić.
Pretekstów różnych szukali,
żeby odfrunął przedwcześnie,
po cichutku, bezboleśnie,
lecz się uparł. Nie ustąpi!
Jest kanarkiem! Nikt nie wątpi,
Kadencje są teraz długie.
Od problemów ma papugę.
Został, widząc, że go nie chcą,
prześladowcą i prześmiewcą.
Na nic zdało się ćwierkanie.
Królować im nie przestanie,
a wygasi głupie gadki,
bo musiałby iść do klatki.
Na to nigdy się nie zgodzi,
choćby miał wszystkim zaszkodzić!
Zrozumiano w ptasim dworze:
Zły wybór zaszkodzić może!
Sposób musi być zmieniony.
Teraz patrzmy na ogony!
Marek Gajowniczek, 3 października 2013
Asasyni uprzedzili Saladyna,
że przed nimi nie zapewni nikt ochrony.
Chciał, czy nie chciał, musiał rozmowy zaczynać.
Znalazł sztylet koło łoża zostawiony.
To historia, lecz powtarza się czasami.
Ostrzeżenia trafiają do głowy.
Asasyni mieli układ z Krzyżowcami.
Od pradziejów znane były z wrogiem zmowy.
O historii teraz uczyć zakazano,
chroniąc układ okrągłostołowy.
Osiołkowi wymieszano z owsem siano.
Niepotrzebnie już nie musi łamać głowy.
Że socjalizm teraz będzie w Ameryce.
Za Czeczenię mają przyznać komuś Nobla.
Asasyni głowy nadzieją na sztyce,
a Krzyżowcy upilnują swego dobra.
Myślałby kto, ze to baśnie Alibaby,
albo fragment opowieści Bajadery,
a to świat nasz taki zrobił się ciekawy
przez układy i rozmowy i transfery.
Marek Gajowniczek, 2 października 2013
Słodko - gorzko. Jest jak jest.
Jeszcze uśmiech - drobny gest.
Zasmucenie nic nam nie da.
Swojska jest ta stara bieda.
Zachowawcza jak diagnoza.
Wzbudza uśmiech. Zwykła poza.
Chłopięca donkiszoteria.
Pozostałość po breweriach -
stąd oczekiwane skutki,
a uśmieszek - gest malutki.
Dobrze wyszedł na ekranie.
Życie jest oczekiwaniem.
Usiądź przy mnie,
gdy świat skrzypi i nie śpiewa.
Gdy nie myśli pozytywnie.
Żółkną drzewa.
Gdy się sny zwątpieniem kruszą
i trzeba rozmawiać z duszą.
Usiądź przy mnie.
Ja tak chciałbym już się nie bać.
Usiądź przy mnie.
Potrzebuję czuć cię blisko,
by spokojniej widzieć wszystko,
co się zmieni, lub nie zmieni.
Pomówimy o jesieni.
Współczuć przecież nie będziemy
spadłym listkom.
Marek Gajowniczek, 2 października 2013
To jest tylko obraz kraju wyjątkowy.
Specyficzny i od innych inny.
Nienormalny, nieuznany i przejściowy.
Wszyscy wiemy, kto jest temu winny.
Nie wiem komu może dzisiaj przyjść do głowy,
że zostanie tak na lata, albo wieki.
To jest obraz destrukcyjno-salonowy
do muzyki z zapomnianej dyskoteki.
Jeszcze można mocnym głosem złość wyśpiewać
i wystrzelić słupem dymu na estradzie.
To jest proste. Wystarczy się nie bać
i na ojców oprzeć się przykładzie.
Nawet jeśli nie wyjdzie nam perfekcyjnie
i zamiesza rytm autobiografii -
zmieni wszystko. Bylejakość się nie przyjmie.
Pokażemy, że Polak potrafi.
Na "Nie mogę..." lepszą drogę można znaleźć.
Przyzwyczajać się do złego nie potrzeba.
Złapią rękę jeśli tylko podasz palec!
Żadnej zgody nie docenią tu dla chleba!
Marek Gajowniczek, 2 października 2013
Kiedy wjeżdżasz na autostradę
i wyglądasz, bo wjechać się boisz
i rozmyślasz, czy teraz dasz radę,
musisz patrzeć, kto za tobą stoi.
Jeśli będą to przypadkiem dwaj panowie,
sympatyczni w dobrym wozie, uśmiechnięci.
Niech ci szybko się zapali alarm w głowie,
że to błąd był, żeś za szybko chyba skręcił.
Ludzka pamięć bardzo szybko o tym minie.
Nie przypomni wydarzenia żaden człowiek.
Nic nie stało się siedzącej tam dziewczynie
i szczęśliwie zachowała dobre zdrowie.
Teraz jednak już nie jeździ nigdzie z księżmi.
Zabronili wielkich przemówień przy grobie
i czuwali tam nad wszystkim przepotężni,
żebyś czasem nie pomyślał czegoś sobie.
Wielki Chrystus spoglądał spod chmury.
Ludzkim gestem też rozłożył ręce.
Zjazd był kręty, zakręt ostry, trochę z góry.
Nie mówiono o koronie nigdy więcej.
A najgorsze jest w tym wszystkim plotkowanie
i uprzedzał o tym ludzi sam Franciszek.
Nie znasz dnia i nie przewidzisz, co się stanie.
Boskie prawa i procesy lubią ciszę.
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
13 kwietnia 2026
Jaga
13 kwietnia 2026
Jaga
13 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
13 kwietnia 2026
wolnyduch
13 kwietnia 2026
sam53
13 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
12 kwietnia 2026
sam53
12 kwietnia 2026
violetta
12 kwietnia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
12 kwietnia 2026
wiesiek