Poezja
Zmiana sposobu prezentacji
wrzesień(lada chwila i po wrześniu)
.
"Bo cóż jest wiersz jeśli nie ozdobą"
J. Iwaszkiewicz
.
widzę poetę który zwykłe słowa
zmienia w modlitwę - dzień po nocy ciemnej
przywraca wiarę w życie co od nowa
spełnić się pragnie i w tobie i we mnie
.
widzę poważnych zatroskanych ludzi
którzy próbują odnaleźć się w tłumie
chwilę spokoju która serca studzi
gdy tę niezwykłość chcą ze sobą unieść
.
ciągle ostatni gdy pierwszym w kolejce
los zawsze sprzyja i fortunę niesie
a ja tym dwojgu czytam swoje wiersze
w brązach kasztanów dojrzewa już jesień
jesień przyszła zwyczajnie o właściwej porze
jakbyśmy byli umówieni na randkę
były kwiaty włoskie wino spacer we mgle
taniec pośród spadłych liści
widziałem w niej zabawną
trochę szaloną dojrzałą kobietę
.
nie wiem jak ale zaraz po północy
jesień wylądowała u mnie w łóżku
pospiesznie zdjęła majtki
jakby cały czas sprawdzała
czy między nami zaiskrzy
.
nad ranem obiecała słoneczny ciepły dzień
i nie był to sen
już wiem
widziałem cię
drzewo widzi cień
wiatr i woda
cisną do brzegów
otwartych ust nie domykaj
faluj ze mną po morzu życia
podobni a tak różni
w podróży w próżni
otuleni szalem
splecionym z blasku gwiazd
na obłokach słów
płatki róż opadają
odpadamy w sen
jutro też jest dzień
Pamiętam ten dzień
Wielki wybuch
Rozpadłam się na miliony cząsteczek
Moja nieświadomość
Rozszerza się nieskończenie
I dalej
I szerzej
Wciąż lecę
Chyba nie wrócę
w relacji psa do człowieka
jest akurat tyle psiowatości i tyle człowieczeństwa
ile potrzeba
wszystko poniżej lub ponad to jest arystokratyzmem
lub poniżaniem się
wzajemna zależność przez tysiąclecia
wspólna walka
proste przyjemności polowania i odpoczynku
wspólna praca i odpoczynek
niesienie sobie nawzajem pomocy
rzucenie kawałka mięsa, polizanie ręki, miłosne zapatrzenie
ale i chęć swobody, możność odejścia a jednak powroty
oboje należeliśmy kiedyś do wolnych stad
psie-ludzkie okazywanie radości z dnia
ze swojego towarzystwa
pożartuje, rozweseli, ożywi przyjaciel przyjaciela
ręka głaszcze powietrze
nos szuka pana
jakżeby i w zaświaty nie mieli iść razem
Trzy wielkie decyzje:
1. Będę pisał ał ał
2. Będę to zamieszczał w internecie eeee eee e..
3. Będę nadal utrzymywał silne więzi z ludźmi iiiiii...
Ałałeeeeiii...
Egzorcyzmy Sen-Bela (przestrzeń myślowa 2026)
Meandry rzeki Meandry drzewa Meandry energii
Pani Jeziora obudzona a wraz z nią
tchórz diabeł
ale ognie dadzą sobie z myślami radę
Zwierzęta delikatne i grzeczne
Myślotok - ślinotok słabego ciała-ducha
Podziemny bredzi, podziemny kłamie
Pani Wulkanu
ode mnie chce
ani rozkoszy ani morału
Może rozkoszy
może ochrony może morału
bez ślinotoku bez amoku
Pani Nowego Życia, Żywego Życia, Samego Życia
Pani największych przemeblowań
Sen o potędze woli i uczuć
Ech, jak one są obliczami nas samych,
gór, chmur - ale dla nich nie zmienia
się przyzwyczajeń
nie rezygnuje z bycia sobą
(...)
--- cały tekst ---
znika szybciej niż się pojawia
na granicy widzia-słysza-dotyko-zapacho- smako
walności
na granicy przyzwoitości
powagi i śmieszności
uświadamialności
rzecz znak myśl
atom duch z morza
przeczucie
widok z drugiej strony
podszewka płaszcza
może tego nie było
ależ, ależ
To od czego umiera bohater "Spojrzenia"
Grabińskiego, od jakiej
tajemnicy, prawdy
Albo gdzie się znalazł Mahomet
A Jezus o jakim Królestwie wiedział
Skąd się biorą trupki owadów na ścieżce
i szczęście skąd
i gdzież wpadają
(...)
--- cały tekst ---
położę się i zdrzemnę dopóki jest ten deszcz
chmury mi powiedzą kiedy się skończy
wtedy wstanę i nałapię myszy
w tym śnie są mądre anioły
one wiedzą o wiele więcej przebywają na wysokościach
i gdyby były cały czas z nami
nie było by końca olśnieniom i informacjom
ale mi wystarczy drzemka na przeczekanie deszczu
ruchy chmur ale i powietrza smak/
poinformuje śpiący, obliczający umysł kota
umysł mój umysł żaby
że można już roznosić listy
zjeść żabę
zasnąć obudzić się zakrzyknąć
EUREKA!
o świcie to nie powietrze
to ty wciąż pachniesz wiosną
jesienią gdy liść na wietrze
i chryzantemy rosną
.
i dzień przy tobie wstaje
słońce nad wyraz złote
listopad staje się majem
a my kochamy się - potem
.
kawa - dwie filiżanki w dłoniach
zadziwiasz swoją prostotą
sercem oddanym co dnia
miłością nie odtąd-dotąd
.
gdy krople rosy w jałowcach
wrzosy się pławią w fiolecie
jesienna miłość - w niej zostać
ach jak przyjemnie gdy gniecie
.
szczęście
nie musi nic robić
poza byciem
tam gdzie jest
nie opuszczaj go
dla cudzego nieszczęścia
bądź raczej
siłą przyciągania
która udaje
że niczego
nie przyciąga
wszystko
co próbuje cię wciągnąć
wpada
dokładnie tam
gdzie ty
nawet nie drgnąłeś
