poezja

poezja
Towarzysz ze strefy Ciszy

Towarzysz ze strefy Ciszy, 26 marca 2021

Zanim zejdzie lawina

Tło w istocie ma małe znaczenie
Szorstka zieleń czy biel połysków
Daje poczucie nieskończoności

Pyłem, pudrem, gwiezdnym lukrem
Nakreślać cyklicznie kontur Światów
Z tak miażdżącą regularnością
W wiecznej gotowości na kataklizm
Powtarzalny, zwiastowany znakami burz
Szybkie przebłyski resetów

Nikt lepiej nie potrafił
Ukryć Boskiej cząstki

A jednak masz
W stopach sejsmograf
I niezależnie od erogennych stref wyciszeń
Całe życie naznaczone
Czekaniem
Na odpowiedź
Echa


liczba komentarzy: 1 | punkty: 3 | szczegóły

Towarzysz ze strefy Ciszy

Towarzysz ze strefy Ciszy, 26 marca 2021

Linia zmiany Światów

Ślady po tej wojnie bogów widoczne są wszędzie
Plejady iskier, kopce na górach
czupryny wiecznie tlących się wrzosowisk

I ten wiek ciszy
Ciemności, ciemni
Pamięci fotograficznej

Przewijamy się z boku na bok
W kolejnych ekshumacjach
Samoidentyfikujemy
Wciąż na nowo

Nie podobał mi sie ten orszak który
Wlókł się z kwatery czasów przeszłych
W stronę skwerów trybu niedokonanego
Wszystkie w nim twarze
Znałem na poważnie

Tej doby postarzał się cały wszechświat


liczba komentarzy: 2 | punkty: 3 | szczegóły

Towarzysz ze strefy Ciszy

Towarzysz ze strefy Ciszy, 26 marca 2021

Gomorianka

Znamy się już tak długo
Że pytanie "idziemy do mnie czy do ciebie?"
To juz dowód na tchórzostwo

Straciłem jak dotąd
Wszystkie twoje lata
Wszystkie twoje życia
Wszystkie twoje miłości

A jednak czas nie chce przestać płynąć
I w żyłach się kotłuje pytanie
Mówisz, że jest jedno
Ja mówię o nieskończonościach

W swej niefrasobliwości dziś
Poznałem ciebie - tę jedyną szczerą i uczciwą
Więc dziś nie zniszczę twojej Gomory


liczba komentarzy: 2 | punkty: 3 | szczegóły

Pi.

Pi., 25 marca 2021

sekcja 090221/1

W pogięciach blachy rdza, miąższ i niedookreślone resztki
śródczłowieczeństwa. Brakujący pucelek, którego koroner
będzie poszukiwał w okolicach miednicy. Nie wyzgadza się

atrakcyjna blondynka rasy kaukaskiej, lat trzydzieści osiem,
dwie ciąże cesarką, pamiątka po lewej piersi i pierwsza dawka
szczepionki. Uznanej za gorszą. Zapisze treść w formie skrótów:

pieczone mięso z kurczaka, brokuły, trochę orzechów włoskich.
Na czuja wino - rocznik intensywny, jeszcze niedochłonięty.
Nie zapisze zdrowia, szczęścia, wszelkiej pomyślności, choć

zarejestruje zbieżność obu dat. Też lubi podomykane klamry.
Dlatego tak drażni go ten człowiek na stole, którego nie da się
dokończyć maskarą, pudrem, grubą warstwą modnego lakieru.

Już zawsze będzie pamiętał o odpryskach przemieszanych
lutowym śniegiem. Nie ma takiego Kopciuszka, który by to
cierpliwie rozsortował. Zostanie martwa natura z dziurami.


liczba komentarzy: 3 | punkty: 7 | szczegóły

Krzysztof Bencal (Benon Punicki)

Krzysztof Bencal (Benon Punicki), 25 marca 2021

Marcowy kolaż lub Czytając znów Baudelaire'a

"Panu Marcinowi Świetlickiemu,
który bez papierosów zmarłby"


Przez jakiś czas przychodziły do mnie z Krakowa
głuche telefony. Milczek anonimowy
przez prysznicową słuchawkę udziela porad
tym, co tuż przed robotą są słabi, śmierdzący.
Gdy Jezus, ten nierób, chodzi wreszcie do pracy
i zarabia na moc czerstwych, ciepłych kołaczy,
gdy Maryja, ta dziwka, przestaje przy świetle
latarń ulicznych przekształcać już Ewangelię,
gdy święci, ci gwałciciele dzieci, i diabły,
te połykacze swych rogów i zgasłych żagwi,
wzajem to podpalają się, to kropią wodą,
gdy ludziom – co się kurwią, szmacą – garby rosną,
zdjęcia nieba, które wciąż mi podsyłasz, Panie,
są fałszywe! Nie wiem, gdzie umrę. Fragment czarciej
biblii o kimś – kto pod nikim nie kopał dołków –
czytając, pragnę wpaść w cipkę lub pod samochód.
Nie mogę się bić. Mam wrodzoną trombofilię.
Podróżnicy w bezczasie, „kraksostopowiczce”,
wasze złamane kości wbiję śmierci w sińce!
Ktoś robi wycieczki pod moją bezdomnością.
(Kościół jednak przeminie: palę na stojąco).
Moje życie seksualne leży odłogiem.
Słyszę sexy głos w słuchawce. Czy ją odłożę?
W ustach ciotki, którą znaleziono nad rzeką,
rosła błona. (Chuć! Pierwsze NIE! Czułość! Zgon!). Wstęgą
z napisem POLICJA owinięty kat powie:
„Bywam ja kieliszkiem alkoholika. Znać to
z jednej mej rysy – co jest i blizną, i zmarszczką –
że nigdy nie biłem się o żadną dziewczynę,
że hoduję wieczność w tej, którą spluwam – ślinie”.
A młodzian, co ma bluzkę w drzewka, będzie milczał,
spotkawszy na dworcu bezrozumnego Krzysia.

16-18 marca 2021

Trombofilia – choroba charakteryzująca się zwiększoną
krzepliwością krwi i tworzeniem skrzepów. Jednym z czynników,
który może sprzyjać jej rozwojowi, jest palenie papierosów.


liczba komentarzy: 1 | punkty: 2 | szczegóły

Towarzysz ze strefy Ciszy

Towarzysz ze strefy Ciszy, 25 marca 2021

Benefis w oparach

Zmieniłaś bieg historii
W pierwszych minutach spektaklu
Pytaniem o wszystkie moje kochanki

Sam sie zdziwiłem ile ich było
I tym ze żadna nie umiala gotować

Tak... Ta absolwentka też tam była
Czy jeszcze może wtedy studentka
Nierządu i penetracji

Ale ona tak pod każdym
Naga krzyżem leżała
I za zwykłe zapewnienie że
Świat się nie skończy w ten weekend
Rozkładała nogi szapcząc
"dziś będziesz ze mną w raju"


liczba komentarzy: 2 | punkty: 4 | szczegóły

Towarzysz ze strefy Ciszy

Towarzysz ze strefy Ciszy, 25 marca 2021

Wstęp do poezji kwantowej

Czy ja to zrozumiem? - pytasz

Półmrugam półokiem

Leśmian się naśmiewał
Że tak prowadzę wykłady
Że zalicza każdy
Kto wciśnie enter

Tutorial na zbieranie funduszy

Dalej się robią schody
Gubi się każdy
Kto przed powrotem uwielbiał dwuznaczności

Wchodzisz w stan wiecznej wojny
Z tandemem miłość - nienawiść
I wszystkimi których nosiłabyś na rękach
W przyszłych życiach

Zanim odkryjesz że
Przeczytaliśmy wszystko co się napisało
Przed wypełnieniem formularzy
To wszyscy zbiorowo wygry-przegrywamy

A przecież nie na to się pisałaś


liczba komentarzy: 4 | punkty: 3 | szczegóły

Towarzysz ze strefy Ciszy

Towarzysz ze strefy Ciszy, 25 marca 2021

Przydługawa przypowieść o pokoleniu bezdomnych siadających do wieczerzy wigilijnej

Nasze strony rodzinne
Zostały wymazane z list dostępnych ojczyzn
Bardzo krótko po wprowadzeniu
Kartek na nadzieje na lepsze dzisiaj

Tułamy się po obcych europach
Po mazurach łzawych jezior
I źle przystrzyżonych brodach Podlasia
(które chociaż dobre imię odzyskało
Po wiekach zarazy)
Z paszportami z podkulonymi ogonami

Na twarzach z odciskiem księżyca
Z bruków nieznanych dworców
Niesiemy ciszę wspomnień
Map pociętych Domoklesów mieczami
Pełnych nazw które strach wspominać

Z garbami myśli o tej co nie zginie
Niesiemy w świat teorie ziemi ekspansywnej
Na skały nieznane
Nienazwane
Które stać tylko na jeden talerz na stole wigilijnym
I nadzieję że nie przysiądzie się przybłęda

My pamiętamy jak padają imperia
Upadają bogowie
I tracą koloryt śnieg żelazo i rdza

I wy - których tylu wśród mnie jest
Dziarskich- odważnych
Którzy w przypowieści o Marduka antypodach
Wkraczacie by łzy od gliny oddzielić
Usłyszcie
Jak dedykuję wam
Ja - Pył gwiezdny
Piasku ziarno na wydmach-
Jak dedykuję wam tę ciszę
Całego pokolenia jedynego
Które słysząc gasnący żalu krzyk swoich ojców
Tuli do snu przebudzeń
Wdech sztormów swoich dzieci
Nadchodzący

Jowiszu i Saturnie-
Czyńcie swoją powinność


liczba komentarzy: 3 | punkty: 4 | szczegóły

Towarzysz ze strefy Ciszy

Towarzysz ze strefy Ciszy, 25 marca 2021

Z pamiętnika księżycowego dziecka

A więc jesteśmy z powrotem tutaj
Tylko dwie godziny wcześniej
Gdybyś wiedziała co cię chce spotkać
Wyłączyłabyś telefon

Dla mnie to narcystyczna pokusa
Żeby tanio szpanować i pokazywać
Gdzie strzelać będą pioruny tej burzy o której
Wciąż wszyscy wiedzą że jej nie będzie

Jeśli odpowiednio poprowadzić sytuację
Dużo wcześniej, z wyrazistymi detalami
I zdecydowanie mniej akademicko wyłożysz
Ten swój pod dywanem trzymany fantazyjny referat

Dlaczego faceci z suk rezygnują szybciej niż z kurew?...


liczba komentarzy: 2 | punkty: 2 | szczegóły

Towarzysz ze strefy Ciszy

Towarzysz ze strefy Ciszy, 25 marca 2021

Narodowy wieżowiec

Według wierzeń narodowych
W Narodowej Wieży Owiec
Kto zamknięty w piwnicach
Pytać nie wypada

Ważne że od poziomów górnych
Skąd widać jutrzenkę
Światło w tunelu
Betlejemski ekspres bez powrotów
Od poziomów szklanych sufitów
Powiedzmy - od pułkownika wzwyż
Są już tylko dobrzy ludzie

Patrioci z importu
Z nadania
Z carskiego prikazu
Z awansu stołecznego

Ale huj tam z ekspresem
Bo na posiedzeniu
Zrzędzących mędrców z
Zarządu jonu
padło ważne pytanie

Dlaczego Chrystus - skoro już wiemy
Że był Polakiem prawdziwym
Rozmnożył wino i ryby
A nie wódkę i ogórki?


liczba komentarzy: 2 | punkty: 3 | szczegóły


  10 - 30 - 100  

Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt

Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.


kontakt z redakcją






Zgłoś nadużycie

W pierwszej kolejności proszę rozważyć możliwość zablokowania konkretnego użytkownika za pomocą ikony ,
szczególnie w przypadku subiektywnej oceny sytuacji. Blokada dotyczyć będzie jedynie komentarzy pod własnymi pracami.
Globalne zgłoszenie uwzględniane będzie jedynie w przypadku oczywistego naruszenia regulaminu lub prawa,
o czym będzie decydowała administracja, bez konieczności informowania o swojej decyzji.

Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. zarejestruj się

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1