
gabriel 123, 1 listopada 2022
już czas
deszcz liści
pożegnanie
jesień
kalendarz na ścianie
kartka
kolejna
osowiałem
we mniesz
podobnie
tę porę
przywitałem
które było
z wiekiem uleciało
ino strzępy
tyle zostało
powiedz
wieku
czemu gnasz
i gnasz
ów kalendarz
po kartce
wyrywasz
żal
iż nie mam wpływu
by zatrzymać czas
chociaż na chwilę
tak trwać
i trwać
\ x x x
zajrzyj w oczy
powiedz szczerze
kim jestem
może dowiem się
od ciebie
prawdy o sobie
nie szczędź
wal prosto z mostu
ponieważ
delikatność
nie jest moim
atutem
twardy grunt
moim mottem
nie zależność
nie być
uzależniony
kim jestem
zapewne prawdą
którą chcesz zobaczyć
tylko
iż moje wnętrze
nie jest przezroczyste
x x x
dyskryminacja
czymże on
ponieważ nie rozumiem
dlaczego tyś lepsza
ode mnie
oczy Boga patrzą
patrząc milczą
a ty nie milczysz
wchodząc na moją
głowę
bezczelność
może ona
tą że motywacją
dlatego ja
zawsze piętro niżej
kiedy ty
tą windą
w górę
nie mogąc
nadążyć
x x x
byłaś
chwilą
którą
jeszcze trzymam
w garści
nie otworzę
ponieważ niczym motyl
odleci
tak długo
ile życia mi starczy
serce pękłoby
gdybym stracił
violetta, 1 listopada 2022
zabarwiasz moje palce na fioletowo sokiem z jeżyn
gdy oddzielam je od ostów
i przypominam proste życie
uśmiechnij się i płacz dlatego tu jestem
w złotym słońcu dojrzałą jagodą
Marek Gajowniczek, 31 października 2022
Płaczcie Łączki utajnione
Łzami zimnej rosy
Na te, do ziemi złożone,
Pogmatwane losy.
.
Na te ciernie polityki
I zielony ład.
Na rozbieżnych sond wyniki -
Strach wyborczych strat.
.
Na korony drzew na wietrze
Przy rozstajnych drogach,
Gdzie głód, ogień i powietrze,
Nauka bez Boga.
.
Czuje teraz to, co żyje
Swój czas ostateczny,
A wnosiło nad Maryję
Grzech świata wszeteczny.
.
Usłysz nasza Jasna Góro
Prośby z Zawierzeniem.
Rozum prawnym wróć strukturom!
Sprawiedliwym - Ziemię!
drachma, 31 października 2022
W mgle eventów poświęconych
reklamie moich książek
były potrzebne wcześniejsze orgie dionizyjskie
„opary wódki seks i psylocyby”
wzniosłem się dzięki nim na wyżyny
w misterium upojenia na wyższy level
percepcji
te doświadczenia były niezbędne
by móc napisać wiekopomne dzieło
do którego posłużył mi support Mein Kampf
z Czerwoną książeczką Mao
one też miały swoje tło w postaci piwiarni w Monachium
czy więzienia w Landsbergu
ideologie stosowania dla agentów wpływu
zrozumiale przetłumaczoną
na wiele języków
Chciałbym przywołać pierwotną siłę chaosu
co obali stary skostniały ład
oczyści resztki zepsutych cywilizacji
tak eschatologicznie
czyniąc świat na powrót wielobiegunowy
Hanna Mazankiewicz, 31 października 2022
samotna ławka
zawieszona w przestrzeni
świat za bardzo się zmienił
- albo nie zmienił się wcale
świt w porannych mgłach tonie
- rozerwane dłonie
pustka nieposkromiona
wszystkie pamiątki
z poprzednich wcieleń
spłonęły
bezpowrotnie
- z popiołów nie powstaną
na popiołach nie można budować
pomiędzy – ty
gdzieś poza nurtem
sprzeczny
niepogodzony
jeden niewłaściwy ruch
wszystko pogrążył w chaosie
masz jedno miejsce
w którym nie znajdą
- w migotaniu
samotna ławka
zawieszona pomiędzy
i ty
nie oswojony
całkiem niedorzeczny
Marek Gajowniczek, 31 października 2022
Przepiękne modelki chwalą samochody,
ale przy wyborze patrz na rocznik - młody!
Szczególną uwagą cieszą się w opiniach
pojemny bagażnik oraz zgrabna linia.
Warto rzucić okiem na wysokie zawieszenie.
Przyzwoity zderzak też zawsze jest w cenie.
Liczy też się klasa. Przyjemność kosztuje.
Wybieraj uważnie nim się zdecydujesz!
Marek Gajowniczek, 31 października 2022
Nadal w kulturze dominują żądze,
by zamiast wierszy drukować pieniądze.
Obowiązek nakłada epoka cyfrowa,
żeby w bankach, nie w szufladach
perły sztuki chować.
.
A my jeszcze trwamy w dawnej erze Gliny.
Przez to rozkładamy, a potem lepimy
mannę, która czasem w ręce spada z Nieba,
gdy przychodzi bieda i grosza potrzeba.
.
Wciąż winda do nieba jest wąska i ciasna,
a to polityka unijna - niewłasna,
której to łaskawca kurczowo się trzyma
i się na poezję nieustannie zżyma!
.
Żywot powstał z gliny, z drzewa - katastrofa.
Z podobieństw tworzymy. By ożyła strofa,
jeśli Glina stale jest twarda i sucha
trzeba cofnąć palec i wreszcie tchnąć Ducha!
.
Ile z siebie dacie - tyle z tego macie!
Bądź mądry po stracie! Z piasku bicze pleć:
Skumbrie w tomacie!
Skumbrie w tomacie!
Skumbrie w tomacie!
Śledź???
Marek Gajowniczek, 30 października 2022
W kąciku, po cichu,
przy gorącej kawie
wiersz pisałem,
jakbym w dom swój
zaprosił na jawie,
wszystkich tych, którzy odeszli -
znajomych, rodzinę,
a oni tu do mnie przyszli
gromadą w gościnę.
.
Wiersz był śliczny,
składny, długi
i niesamowity.
Pełen wspomnień i uśmiechów,
podtekstów ukrytych.
Finezyjnych różnych słówek,
barwnych sytuacji
omawianych w odwiedzinach -
późnych, po kolacji.
.
Pomagali mi wiersz pisać.
Stukali w klawisze.
po czym wszyscy zapadali
w modlitewną ciszę
i w litaniach wspominali
o Imionach Świętych.
Wiersz miał kończyć się pacierzem.
Wzruszający. Piękny.
.
Wyszukałem fotografię
bardzo, bardzo starą
i chciałem wszystko zapisać.
Wtedy to się stało.
Przeglądarki oszalały
i zdrętwiało wszystko.
Wygasł obraz i tekst cały.
Zniknął pasek nisko.
.
Uleciały z głowy strofy.
Poszły w zapomnienie.
Wiersz zdawał się doskonały.
Zapadło milczenie.
.
Najpierw było mi go szkoda.
Żałowałem długo.
Potem chciałem go odtworzyć
bezowocną próbą.
W końcu pomyślałem sobie -
To nie był przypadek
i źle czynię, robiąc sobie
z duszami zabawę.
.
Mogły przy mnie być prawdziwie
i całkiem realnie.
Przysiadłem,
wiersz napisałem.
Tym razem normalnie.
violetta, 30 października 2022
twoja słodycz na moim języku
cierpki ale słodki smak
jabłka którego zrywam z dojrzałego drzewa
dopóki nie znikniesz
zastąpiony nowym
Marek Gajowniczek, 30 października 2022
Jadą ludzie na cmentarze,
dziś na krótkie odwiedziny,
a na karuzeli zdarzeń
wszyscy razem się kręcimy.
.
Dłużej - krócej, nie jednako
przystajemy, przysiadamy
i w czas dany nam - Polakom
swe nadzieje pokładamy.
.
Obudzonym przez nas Duchom
zostawiamy swe zwierzenia.
Związani pamięcią kruchą
wracającą we wspomnieniach.
.
Płomyki Im rozpalamy,
Panu Bogu polecając.
Kiedy zgasną? Nie czekamy.
Oni na nas też czekają.
.
Jedna wielka trwa modlitwa
przemijania i wieczności.
Ustaje czasu gonitwa.
wraz z powrotem do przeszłości.
.
Jutro dla nas niewiadome
nie chce żadnej podpowiedzi.
Ma sumienie oczyszczone.
Pokutuje po spowiedzi.
. . .
Czekasz Jacku? Czekasz Piotrze
porównania i spotkania?
Wiem - ta strofa do Was dotrze,
jak wszystkie dotąd przesłania.
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
19 stycznia 2026
Jaga
19 stycznia 2026
wiesiek
19 stycznia 2026
tetu
19 stycznia 2026
sam53
19 stycznia 2026
sam53
18 stycznia 2026
Arsis
18 stycznia 2026
Atanazy Pernat
18 stycznia 2026
violetta
18 stycznia 2026
wiesiek
18 stycznia 2026
sam53