16 november 2014

Hipermarketyzm i inne zjawiska pogodowe

Popołudnie.
 
Mijam paru kolesi w dresowych spodniach
- rycerze sprawiedliwości.
Tryskający testosteronem chłopcy.
 
Panny cichodziurki,
wyrosłe z krzemowej doliny.
 
Zaraz,
 
raz dwa, raz dwa, raz...
Kurwa, co było dalej?
 
Jakiś poeta.
Podobno pisze wiersze
dla ukochanej.
Odleciała po dragach.
On, został z piórem w ręce.
Podobno.
 
Życie?
 
Najlepiej za pół ceny, z niedzielnej wyprzedaży.
Wczoraj, kupiłem Jezusa na złomie.
Powieszę na nim swoje winy.
 
Pani Jadziu, nie mam złotóweczki.
Jestem tylko wariat.
 
- Pieprzony poeta.




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1