Poetry

Rebeka Sowa
PROFILE About me Poetry (154) Diary (8)


7 june 2013

***

już mnie matko nie wciągaj na żadne piedestały
wyrosłam z warkoczy i głaskania po dobrym wychowaniu

wyliczyłam że spadnę z trzepaka po pierwszym pocałunku
nie myliłam się bo liczby nie kłamią a ludziom zdarza się to
częściej niż od święta do spowiedzi
taki otwarty oddział dla oddających mleko


number of comments: 11 | rating: 7 |  more 

alt art,  

oddział..

report |

Rebeka Sowa,  

zgadza się

report |

adept,  

mnie się lepiej by czytało tak: nie wciągaj mnie matko na piedestał wyrosłam z warkoczy i głaskania wyliczyłam że spadnę z trzepaka po pierwszym pocałunku nie myliłam się bo liczby nie kłamią a ludziom zdarza się to częściej niż od święta do spowiedzi

report |

adept,  

ups, przepraszam, nie widać jak to miało wyglądać.

report |

adept,  

nie wciągaj mnie matko na piedestał/ wyrosłam z warkoczy i głaskania// wyliczyłam że spadnę z trzepaka po pierwszym pocałunku// nie myliłam się bo liczby nie kłamią/ a ludziom zdarza się to częściej// niż od święta do spowiedzi

report |

Rebeka Sowa,  

dzięki za sugestię

report |

Hosanna,  

cóż za wyrachowana córka a z trzepaka spadła :) ;) (w kwestii początku zgadzam się z zielonym całkowicie - szlachetniej brzmi prościej i lepszy przekaz bez przekąsu)

report |

Rebeka Sowa,  

bez przekąsu byłoby przeciw intencjom autorki, więc postoję; )

report |

Hosanna,  

stać z przekąsem bo taka wola jest ok :) to tez środek wyrazu ale z drugiej strony ... ja CZASEM rezygnuje z pierwotnego impulsu czy zamysłu - kiedy sobie uświadamiam że poświeciwszy tej chwili więcej uwagi CHCĘ ja przżyć inaczej. Pisanie wierszy mnie zmienia i moze po to piszę. Nie szukam kroniki oryginalnych przeżyć ale raczej prezentuję owoc ich dojrzewania. wiersze zmieniam po kilkadziesiąt lat. Wyjątkiem było że doszło na skutek tego do morderstwa wiersza choć i tak bywało :) ale to takie moje osobiste luźne uwagi dotyczące intencji początkowych i końcowych u mnie samej :) :) :)

report |

Jaro,  

nawet kota można zagłaskać na śmierć:)

report |



other poems: kawa i śnieg, powstanie, niemal, o śmierci, takie tam, zabij mnie kołysanką, czasem lepiej ugryźć się w język, KO, dzieci rodzą się z bólu, poniedziałkowa pogoda, odda jmic órkę, wiatr nie sieje nagich kobiet, mów mi C.I.P.A., kobieta na rozbitym szkle, nad rozlanym mlekiem, albo marchewka, na torowisku masz możliwość wyboru, wilk w sukience, wiersz z wieży, gdybanie, o Ricie, nawlekam dni jak koraliki, odwiedziny sumienia, pod postacią, same, klęcznik, siostry, wyrzutnia, kropka, pytajnik, wykrzyknik, może się nic nie wydarzy, ucieczka z sali B, poleć Smith, dmuchawiec, marginesy, dla Noemi teściowej Rut, samobój.com, twoje dziwki, hau hau, wydało się, okoliczności, Zośka, mozolnie, sama, budowanie relacji, być rybą, godzinki, zresztą, zabliźnianie, to mógłby być wiersz o książce, ciasna żółć, niemiecki, fragmenty, wiersz który rodziłam w ciszy, bladym, pastorałka, violent day, inspirowany panią Sexton, szanse, @, do u love me, AB, dzień dobry, mówię nie chcę, kurtuazyjnie, na zakręcie ziemi, x, dziwne okolice, mój Stanley Kowalski, żadna bezsenność nie zastąpi jutra, DM (depecha moja), matczyzna, zaduch, wykoleił się pociąg, dżezowanie na tle ognia, w pąku, za przeprawę przez ciszę, był wiatr i deszcz był, ultramaryna, farbowane też tak robią, biernik, inne rodzaje plag, celownik, wszyscy mogą świętować, babie lato, ratunku dzisiaj, chodź opowiem ci bajeczkę, nad i, klakson, brak hałasu, miała na imię Dolly, była dziewczynką na zakręcie, bezpieczny dzień tygodnia, układ dwójkowy, coś się stało w zimną ciemną noc, no code, a może raj, trudny tydzień, gry uliczne, to trudne do namalowania, szpilki, wszystko jest w porządku, ***, zaburzenia równowagi, jeszcze pięć dni, onomatopeja łóżka, w tabernakulum inności, gdzie to było, zdjęcia z pokoi wywołane w czasie teraźniejszym, niedotykalność, luli lulanie, kobiece decyzje często nie są na czasie, faza wchodzenia pod kołdrę, ene due spadaj, zamiatanie podłogi, aż zadrżały kryształy w kredensie, dobranoc, M jak miazga, na wyciągniecie ręki planeta CZYŚCIEC, celuloza i sznyt, kiedy przychodzą koty, nasza klasa, dom ptaków, pieśń o kurwie, (mono)cykl, synu, 151405, razdwatrzy tupię nóżką, skalpel, głód, ceremonia, lato '74, gol, fatamorgany, puk puk, zmokłam, gdzie one są, macierzyństwo, wczesna wiosna, HDMI, czytam figury, zgrzeszyłam, bractwo rozsypanego różańca, łom-en'd, domowa pantomima, jak dziś wygląda wiosna, blizny, przerwa na człowieka, brzozy są niewinne na wietrze,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1