maluję usta kawą
lepiej mieć na sobie czerń niż gówno warte wspomnienie
przez paznokcie do serca
dlatego raniłam cię jak kombajn zboże
wpływałeś na mnie jak ocean na plażę
i dochodziłeś przez góry razem ze słońcem
pięknie jest myśleć o miłości przez pryzmat płatków śniegu
nic tak szybko nie topnieje
bardzo, szczególnie ostatnie wersy
report
buziaki świąteczne
report
i wzajemnie
report
co prawda nie jestem fachowcem/ ale kombajny raczej nie orzą ani nie bronują ziemi (poetycko- nie kaleczą jej) / więc na miejscu byłby tu jednak pług // miłość nie jest regułą / dlatego należy do wyjątków / zdarza się więc tylko nielicznym//:)
report
bo ja baba mieszczuch jestem, już korektoruję.
report
dobra puenta :) fajnie, że znowu jesteś
report
przeczytałam z przyjemnością :)
report
Lepiej nie mieć nic.
report