7 june 2014

poetry

pizzaboy
pizzaboy

wbrew despotycznej depresji

wieczorem lubi nękać twoje frustracje
wystawna z łez kolacja  
samotne zmagania z nachalnością  


nie wystawię recepty poprawy nie obiecam
obiecuję w skupieniu wysłuchać wymownego milczenia
kiedy siły braknie na tych kroków parę
podbiegnę do okna wpuszczę kompanię przyjaciół
resztki mgieł co wonnością łąki
konwalię z rosy kropelką
promienie porannego słońca
jazgotliwego kosa dźwięki
szelest wiatru w kłosach
na rękach do ogrodu
w hamak między słoneczniki
echem przywołam szmer rzeki  
dotyk trawy łechtającej stopy

dogonię uśmiech w twoich oczach

pizzaboy
7 june 2014 at 15:03

Jakieś korekty, uwagi?? Śmiało. ;)

report

Veronica chamaedrys L
7 june 2014 at 15:05

...konwalie...te zabieram, to ulubione kwiaty mojej Mamy...:)))...ot, i uwaga...:)

report

pizzaboy
7 june 2014 at 15:15

Już są Twoje

report

Veronica chamaedrys L
7 june 2014 at 15:16

:)))

report

ApisTaur
7 june 2014 at 15:13

siła dobrego / jak na jednego //:-)

report

pizzaboy
7 june 2014 at 15:17

Apis tego nigdy za wiele ;)

report

alt art
7 june 2014 at 15:16

żeby kompanię pszczół na bukiecik konwalii..

report

pizzaboy
7 june 2014 at 15:20

To Ci truteń ;)

report

Veronica chamaedrys L
7 june 2014 at 15:23

...e, tam...od razu truteń...:)...a co?... jeśli konwalie lubią a pszczółkę?...:)))

report

pizzaboy
7 june 2014 at 15:38

Veroniko ja Jemu , Altowi znaczy się z sympatii, wiadomo przecie że On w sandałach ;)

report

Veronica chamaedrys L
7 june 2014 at 16:31

...ja, o konwalii, przecież...:)))...nie wierz we wszystko, co Art mówi...do błękitnej koszuli nigdy nie zakłada sandałów, widziałam...ale Fahrenheit, ten zwykle w użyciu, czuję...po zapachu do kłębka, doszłam:)))

report

Hania
7 june 2014 at 17:39

jaki miły klimat tego wiersza:)

report

pizzaboy
7 june 2014 at 18:06

Dziękuję Haniu :)

report

doremi
7 june 2014 at 19:05

jak wiele "narzędzi" w gonitwie za uśmiechem..., sympatyczny wiersz...:)

report

pizzaboy
7 june 2014 at 21:33

nie tyle za uśmiechem gonitwa, ile przepędzanie ponurych wizji, choć pewnie to to samo patrząc na efekt końcowy

report

jeśli tylko
7 june 2014 at 21:27

bez recepty :)))

report

pizzaboy
7 june 2014 at 21:34

nie mam uprawnień ;) a to by była szarlataneria

report

jeśli tylko
7 june 2014 at 21:35

medycyna naturalna :)))

report

pizzaboy
7 june 2014 at 21:35

dostrzegłem co nieco do wycięcia i przestawienia, więc biorę do edycji

report

pizzaboy
7 june 2014 at 21:51

Już po wycince ;)

report

piórko
13 june 2014 at 18:00

Ostatni wers najbardziej rozczula :))

report

RENATA
25 june 2014 at 14:52

jakaż to melancholia i obietnica kryje się w wersach

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register