|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (59) Diary (11) Photography (57) Graphics (5)
Postcards (8) About me Friends (55) Collections (1) | |
jestem liściem na wietrze
kamykiem toczonym po dnie przez nurt rzeki
czas nieubłaganie znosi na margines
blakną kolory tęczy
refleksy w witrynach pokrywa kurz
nie roztrząsam przeszłości
w aksamicie wytartego życia
zabłąkało się kilka łat
nie dbam o zachowanie proporcji
w odruchu ukształtowały się skrzela
coraz częściej nabieram wody
zbutwiała skorupa przesiąka
życie na rozstaju ma pozytywne aspekty
siadając okrakiem na kamieniu
nie szukam pytań
poranny grymas na twarzy
cierpki smak w tandetnej filiżance
brak łaknienia usprawiedliwia drugie śniadanie
nawet szumowina musi wypłynąć
uzurpuję sobie prawo do życia
nie czytam w myślach losu
czyż liść który w końcu opadnie nie zbutwieje
zmienię jedynie stan skupienia
koryto rzeki wyschnie
na kamieniu zielony mech odciśnie piętno
tak zmienię stan skupienia
zmieni się forma i kształt
ja jednak pozostanę choćby nawozem
przynajmniej gleba nie będzie jałowa
pozostanie sen o narodzinach feniksa
Za blisko siebie te stany skupienia. W ostatniej zwrotce już jak masło maślane. Stan skupienia to forma a więc i kształt jaką przybiera substancja:)- pozdrawiam:))
report
ps.lit- ksztaUt- kształt:))
report
stan skupienia zostawię, ale w trzeciej zwrotce prawo powtarza się wers po wersie, więc mała korekta i oczywiście literówka ciach. dzięki
report
uderzyło mnie trafnością sformułowanie "czas nieubłaganie znosi mnie na akapit" :) Pozdrawiam Tomku :))
report
Dziękuję Aniu, również pozdrawiam :)
report
może i są tam jakieś drobne niedociągnięcia, ale skupiłam się na całej reszcie, świetny klimat, uderzające metafory, super :)
report
Ananke dzięki ogromne ;)
report
ma granice nieskończony..
report
jestem :)
report
Kilka zbędnych przymiotników ulotniło się, "akapit" zmienił się w margines, "spróchniały liść" zbutwiał Wszystkim dziękuję za wizytę. :)
report
"Trzeba mieć do życia cierpliwość, bo jest wieczne" :)
report