|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (59) Diary (11) Photography (57) Graphics (5)
Postcards (8) About me Friends (55) Collections (1) | |
we włosach zatopiona woń jaśminu
onieśmielasz spojrzeniem błyskawicy
mój zawstydzony wzrok spływa w dół
niczym kropla deszczu na szybie którą dopiero myłaś
resztkami odwagi ujmuję w talii
frywolnym obrotem obnażasz ramiona
w oczekiwaniu na tęczę topnieją opory
dryfuję w poszukiwaniu namiętnego pocałunku
róż warg podsyca ognistą żądzę
próżno próbuję zniewolić nabrzmiałe piersi
lędźwie przeszywa dreszcz
twoje biodra zaczynają grzeszny taniec
opuszkami niczym piórem
muskam każdy jedwabisty skrawek
palce zaczynają pląsy
zwinnie kroczą po wypukłościach
w powietrzu paruje wilgoć
ostatnie okno umyjemy wspólnie
nagrodą będzie tęcza
pod którą zatańczymy do muzyki mozarta
Tylko mi tu ten, tego, ten nic nie insynuować proszem całość fikcja nie jeno literacka ;)
report
już się tak nie zastrzegaj,bo wiesz jak to jest, jak ktoś się zaczyna tłumaczyć :) całkiem nie po mojemu, ale jak już chcesz tak tęczowo, to jedno "nabrzmiałe" bym wywaliła i "twoje" przy biodrach, uciekło też "ć" przy zniewalaniu. pozdrawiam :)
report
dziękuję Aniu dodatkowo do korekty "lędźwia" poprawnie lędźwie
report
słusznie :)
report
fikuśny :)
report
tęczowy erotyk :)
report
taki maj całkiem, całkiem :)
report
Czas na nowalijki ;)
report
To lepsze niż mleko ;))
report
To idę pozrywać żółte mlecze, będzie wianek. Dzięki Piórko. :*
report
:))))
report
no no całkiem całkiem, że niby delikatnie, zagadkowo, ale jednak się czyta z przyjemnością :) [sorry, w poprzednim moim wpisie była literówka]
report
Za oba wpisy dziękuję :)
report
szukałem i znalazłem, dwa razy wykroiłem "twoich" teraz mi lepiej pasuje ;)
report