Poetry

Hosanna
PROFILE About me Friends (6) Poetry (73) Graphics (1)


2 march 2013

pogadajmy o bajkach

niektórzy piszą wiersze jak deszcz
by się ukryć za jego ścianą
trochę są a trochę ich nie ma
wychodzą by się pochylić  wspólnie
nad namalowanym losem
 
dbają też
o doskonałość stylu i ornamentu
 
nie mówię że to nie piękne
tak też można poczuć się
razem
 
mówię
jestem czerwonym kapturkiem
jestem jędzą z lasu
pogadajmy o sobie
głeboko
jesli trzeba przyjdę przebrana

dziś mam szramę na policzku
od kota

nosze ją dumnie
na znak sojuszu
między dzikim i oswojonym
 
w nas obu


number of comments: 20 | rating: 17 |  more 

Hania,  

możemy też pogadać o Włóczykiju, Muminkach i o wiośnie:)

report |

Hosanna,  

a kogo oni reprezentują ? autora. Co więcej nie tylko jego świat. Wszyscy jesteśmy częściowo naszymi przodkami i dzielimy z nimi archetypy. Najbardziej lubię ten fragment kiedy jada na wakacje i jest dłuuuga lista rzeczy potrzebnych które zabiera mama i opis jak bardzo mogą wszystkim przydać . A potem przychodzi Tata bierze ... wędkę i jadą. Albo jak na przyjazd znajomych przybijali po prostu do stołu dodatkową deskę :)

report |

alt art,  

chcesz mnie obedrzeć ze sandałów i fedory..

report |

Hosanna,  

tylko wtedy - jeśli chcesz się rozebrać .... w każdym innym przypadku przychodź w turbanach spódnicach i weneckich maskach ... przychodź pod postacią syreny chłopca lub królewicza nie zapomnij o wietrze i formach nielokalnych moich ulubionych

report |

Jaro,  

to buziak, żeby nie bolało:)

report |

Hosanna,  

buziaki to taka cudowna forma wyrażania ciepłych uczuć. Tata mówił na to pobośkać . W jeden i drugi policzek. Musiałyśmy się z siostrą popośkać na dobranoc. Jako że tłukłyśmy się nieco zwyczaj ten wydawał mi się wówczas podejrzany. Teraz już z własnej woli uczę się tego od nowa.

report |

blue eye,  

tak się zastanawiam, co jeszcze przeczytam...

report |

blue eye,  

żeby nie było, wiersz mi się bardzo podoba, tylko zaczyna już mnie mocno nosić...

report |

Hosanna,  

ale Blu czemu Cię nosi ????????? i czym tam gdzie chcesz ?

report |

blue eye,  

miedzy wierszami sporo można przeczytać, a moje jądro neuronu po niektórych tekstach i komentarzach osiągnęło poziom krytyczny, nie chcę rozciągać już tematu, może się tylko odniosę do wiersza, że wyszedł fajnie, i nie odbierz tego złośliwie Hosanno, pozdrawiam

report |

Hosanna,  

mój pierwszy wybór zawsze jest pozytywny zatem nie odbieram złośliwie ani nawet nie wiem czemu maiłabym. Przecież nawet jeśli jakaś moja postawa budzi kontrowersje to nie musi mnie to złościć. dawno dałam ludziom pozwolenie w sercu żeby mnie krytykowali jeśli tak czują. Bardziej zależy mi na szacunku i kulturalnej formie a jeśli jeszcze do tego życzliwość to ho ho ho - raj . Głaskam twoje jądro (o ile to go nie eksploduje) (chyba ze tego samo chce) :) ja w niedzielę zawsze śpię długo bo w każda sobotę chodzę na tance :) i tak właśnie niedzielnie po-tanecznie Cię pozdrawiam

report |

issa,  

Fajna jest ta, hm, powiedzmy, rzeczowość i powściągliwość i zarazem jasność, i prostolinijność wywodu w żarliwości "credo". Bo przecież żarliwość potrafi nieraz wszystkie te wyliczone atrybuty bez wahań wykończyć na amen :) Zatem, za ich niewykończenie, oszczędzenie, mimo niebezpieczeństw, punktuję. Natomiast, kiedy tak zwiedzam od wczoraj miejsca, jakie mi pokazujesz, czuję chyba dość często to, co i poczułam tutaj: mniej więcej chyba, dzięki Twojej cierpliwości, rozumiem konfiguracje, w jakich najczęściej, zdaje się, odczytujesz teksty. (I dziękuję, ponieważ mnie takie otwarte postawy rozjaśniają to, czego sama bym nie umiała poznać:) Jednak, jakoś nie mogę się pozbyć wrażenia, że te miejsca zbliżają mnie do sytuacji, w której chcę z kimś dzielić zachwycający mnie widok, bo ja wiem, widok, dajmy na to, morza w sztormie. No więc mówię: patrz! patrz! jakie to morze fantastyczne dziś! A ktoś zaproszony do współpatrzenia, zamiast na morze, kieruje oczy na mnie i zaczyna jakoś w ten wzorek: jakie tam morze, Agnieszka, nie widzę żadnego morza, morze to ty, a jak nawet nie ty to i tak ty. jasne, że jesteś wzburzona, masz pianę na pysku, co z tego, że niewidzialną, przecież wiadomo, że jak jest sztorm, woda się pieni, i tylko dlatego chcesz, żebym patrzył na morze, którego zresztą tutaj nie ma, ponieważ jest kanałem reprezentacyjnym twojegoja... itd. itd.

report |

issa,  

(p.s. "osowjonym" to zamierzona zabawa znaczeniem /też tu możliwa, do uzasadnienia/ czy literówka :)?)

report |

Hosanna,  

literówka - i właśnie też ja znalazłam i zaraz poprawię. Isssa być może czasem tak komuś robię bo się zapędzę i odbiorę jak tęsknotę za rozmową o czymś bardzo osobistym - coś co tym nie jest i nie szuka obecności w przeżywaniu. Poza tym wiem ze ludzie często w poezji wychodzą poza siebie - starają się jakoś uwznioślić nastroić na wyżyny i o ich realu mówi to .. niewiele lub nic. Jedno mogę obiecać co już uczyniłam - postaram się być bardziej delikatna w moim pragnieniu kontaktu z osobistą historią i rozwojem człowieka dzięki poezji. Sztuka zawsze była zarówno ścieżką rozwoju jak i terapią a zarazem narzędziem oddziaływania na cudzą duszę. Bywa nadużywana w celu uwodzenia, oszukiwania przez mówienie wzruszającej nieprawdy. Niesamowicie ciekawy temat. I dobrze ze dotykamy do porcjami partiami. za jeden raz to by było zbyt intensywne i może spowodowałaby niepotrzebnie tylko wzajemne zamkniecie :)

report |

issa,  

:) tak. też próbuję właśnie bez pośpiechu, daję sobie czas, widząc, przekonując się, co myśmy poruszyły, wcale tego nie planując

report |

Hosanna,  

za każdą szczerą głęboką reakcją - stoi jakiś dobry i zły duch. I zawsze mamy wybór czy chcemy iść na wojnę czy współpracować. Obie strategie maja plusy. Z tym ze wojna tylko dla wygranego. W dziedzinie intelektu jednak nie raz byłam świadkiem wojny (np debat politycznych) po której obie strony twierdza ze wygrały a przeciwnik pokonany do szczętu. Ludzie wierzą ze jak w coś wierzą to tak JEST. A to tylko częściowa prawda i na dodatek zamykająca rozwój :)

report |

Małgorzata Pospieszna-Zienkiewicz i Edek Pospieszny,  

Fajny. Podoba mi się ta szrama na policzku między dzikim a oswojonym.

report |

Hosanna,  

dziękuję Małgosiu za to wniknięcie :) uchwyciłaś sens. Musi być jakaś strefa przejściowa, mniej bezpieczna :)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1