19 july 2013

poetry

damian
damian

następny scenariusz

codziennie zmieniamy twarz
przygotowując się do największej roli
i kiedy już ją mamy 
modlimy się by odeszła

uciekamy do Krainy Morfeusza
by zapomnieć o realiach codzienności
bo tylko tam możemy
naprawdę odpocząć

nieraz znikamy w mroku
by pojawić się
i świecąc tak jak najjaśniejsza gwiazda
przyciągamy innych 

zuzanna809
19 july 2013 at 17:43

... niełatwo być sobą, ale ponoć jeszcze trudniej kimś innym. Jak mawia klasyk Alt Art:: "Mam wiele prawdziwych twarzy"...:)))

report

damian
19 july 2013 at 19:50

niekiedy udajemy kogoś innego tak długo że myślimy że nim jesteśmy i zapominamy o "sobie" :D

report

Darek i Mania
19 july 2013 at 19:39

nic na siłę

report

Ananke
10 august 2013 at 17:38

trochę tu za dużo czasowników, ale wiersz ma przesłanie

report

damian
10 august 2013 at 17:52

Czasowniki jak czasowniki, nie umiem ich zastąpić xd

report

Ananke
10 august 2013 at 17:55

e tam, umiesz tylko Ci się nie chce :)) a ich nagromadzenie pewnie sam czujesz

report

jeśli tylko
10 august 2013 at 17:55

codzienna zmiana twarzy, przygotowanie do największej roli (ale oczywiście Ty wybierasz :)

report

damian
10 august 2013 at 19:29

wybieram, wegetować i stać się pracoholikiem, czy nie stać się pracoholikiem ale umrzeć.. no zbytnio nie chcę, jak na mój wiek przystało.. wszystko jest upierdliwe.. :C xd hehe

report

Darek i Mania
10 august 2013 at 22:52

a gdzie tu logika - każdy umrze \\wegetacja i pracoholizm przecież się gryzą - albo albo

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register