na pierwszy plan
wskakuje on bez słowa
rozpościera ręce niby witając
wprawia w drżenie
i ściga myśli
przecież nie jestem wróblem
daleko mi do lekkości obłoków
siłą woli próbuję
zrzucam zmartwienia
teraz mogłabym utopić się we łzach
dośnić koronkową ciszę
lecz znowu on
ciężki
zawsze bałam się wznoszenia
ignorowałeś nerwowe czepianie się balustrady
mówiłeś spokój to potrzeba oparcia
emocje wysychają
zawsze chciałam latać
migotanie..
report
:))
report
latawica in spe..
report
Gdyby nie strach może i tak byłoby he he
report
latawiec ? nie latawiec ?? lata ....
report
Czasami :))
report
nno przecie ;))) ... jest lina jest latawiec ......
report
Czytam bez „jednak” i myślnika. Wiersz czytelny i odczuwalny, a „koronkowa cisza” - urzekła :) Pozdrowionka!
report
Cieszę się, że jesteś :)) Jak zwykle masz rację, już pędzę, by zmienić i wycinać;))) Buziaki. P.S. Twoje czekam okazało się inspirujące. Dziękuję :))
report
jak lęk przed nieznanym, który trzyma kurczowo skupienie i uwagę...czasem tak trudno się puścić balustrady...pokonać strach.. ...a serce tęskni ...
report
Cieszę się, że tak trafnie odczytałaś moje słowa. Dziękuję :))
report
mieszkam na parterze/ i niezależnie od upierzeń/ nie mam szansy oderwać się od gruntu/ ale...z drugiej strony nie ma we mnie buntu/ :))
report
Też mieszkam na parterze :)) Dziękuję za odwiedzinki :))
report
możesz latać kiedy tylko zechcesz...pamiętaj o tym :)
report
Dziękuję za słowa otuchy :))
report
pióreczko zamknij oczy...i leeeeć:)
report
A jak wpadnę w coś niepożądanego hi hi Buziaki Haniu
report
trza nawigację wziąć :) buziaki:)
report
:))
report
:)
report
przestworza pociągają wielu z nas :)
report
:))
report
ech z tymi oparciami:)a tu trzeba latać:) Pozdrawiam:)
report
:))
report
... fruń, Piórko, - wysoko!:)))
report
:))
report
...i ja...łatwiej mi jednak, bo nie mam lęku wysokość...daj rękę, to znaczy skrzydło...:)
report