na moje pytanie odpowiadasz
przecież wiesz
tak nie jestem doskonała
lubię moje zdeptane kapcie
często udaję
zamykam powieki i jestem wierzbą
w zieloności rozpuszczam włosy
wabię szelestem
rosnę
tak łatwo dotknąć złudzeń
lecz codzienność to
niekończące się ciepło-zimno
przegrana poszukiwań
naiwne dążenie do kolorowych wspomnień
i utwierdzanie się że jest się kochanym
I za wiele się na to nie poradzi,trzeba z tym żyć...
report
właśnie tak, delikatnie i z (jednak) optymozmem :)
report
Witaj, pióreczko. Miło Cię znowu poczytać :) Podoba się, ale warto zrezygnować z pierwszego "tak". Serdeczności!
report