Marek Gajowniczek, 25 october 2014
Schody do nieba urwą się w progu
w niespodziewanym momencie.
I film nakręcą "Śmierć bogów"
na ostrym życia zakręcie.
Nie znamy daty, gdy się pojawia
ogień na dachu Gomory.
Człowiek na przyszłość plany ustawia.
Należy do świty sfory.
Już najwyższego chwycił za połę
i strzelił gola jak Pele.
Czeka go, myśli, życie wesołe.
Będzie miał same niedziele.
I nagle wszystko można utracić
przez głupie losu zrządzenie,
a przecież mógłby słono zapłacić.
Nie dyskutować o cenie.
Dotąd liczyła się tylko kasa
i firma i dolce vita.
W daleką przyszłość świat go zapraszał
i czego pragnie, go pytał.
Wciąż był na fali, choć świat się walił.
Myślał, że przejdzie po wodzie.
Szczęśliwi, młodzi - szansę dostali.
Perły w niszczonym narodzie.
Złe założenia nie skąpią cienia.
Warto pomyśleć - co potem?
Są zagrożenia we współistnieniach
i mogą stać się kłopotem.
Elita wówczas odbiera lekcję,
lecz czy się czegoś nauczy?
Przypadek włoży w filmów kolekcję,
a odniesienia wykluczy.
Marek Gajowniczek, 24 october 2014
Katowicki Holding Węglowy -
to jest to, co mi przyszło do głowy.
Nie ujawnią cząsteczki tej wiedzy,
dziennikarze - ofiary koledzy.
Jeśli nie tam, gdzie trzeba patrzysz -
widzisz tylko dwie choinki na krzyż.
Taka firma i takie zwyczaje.
Najważniejszy dla mediów jest bajer,
a nie ludzka tragedia, nieszczęście,
ale ziemia na Śląsku się trzęsie.
Marek Gajowniczek, 24 october 2014
Psycholodzy - najważniejsza pomoc władzy,
żeby człowiek, tak doszczętnie nie zwariował,
żeby znosił katastrofy i urazy,
jednocześnie też uważał na swe słowa.
Psycholodzy są pod ręką u sołtysa.
W każdej służbie, przedsiębiorstwie i urzędzie.
Przedtem lud o psychologii mało słyszał,
ale dzisiaj psycholodzy są już wszędzie.
Nic dziwnego, jest powszechna paranoja.
Niepodzianie, każdy może zejść na dziady,
a psycholog jak domownik, albo swojak
zawsze gotów jest udzielić ci porady.
To jedyne w czym dziś władza pomóc może.
W innych sprawach skrępowały ją przepisy.
Bez opieki żyje nam się znacznie gorzej,
a psycholog rozdrażnienie twe uciszy!
Marek Gajowniczek, 23 october 2014
Wczoraj - metan. Dzisiaj gaz.
Straże. Ratunkowa akcja.
Przedwyborczy trudny czas.
Śląsk i destabilizacja.
Najpierw wstrząs, potem eksplozja.
Katowice. Centrum miasta.
Wyrobiska, czy korozja?
Śląsk i destabilizacja.
Kary. Pakiet klimatyczny.
Ruski węgiel - gorszy, tańszy.
Brak prognoz optymistycznych.
Plaga złodziejskiej szarańczy.
Zielonych ludzików nie ma,
lecz gęstnieje atmosfera.
O rozbiorach w mediach temat.
Kolejny górnik umiera.
Marek Gajowniczek, 22 october 2014
Bezpieczeństwo to nie colty,
tylko polityka.
To raporty z Górnej Wolty.
Słupki, statystyka.
To pakiet klimakteryjny.
Groźba: - Nie pozwolę!
To spęd przywódców partyjnych
przy okrągłym stole.
To jest to, co śledzić bacznie
muszą reporterzy,
żeby wiedzieć, gdy się zacznie,
co mówić należy.
Jakieś przecież rozwiązanie
kryzysu być musi.
Naród przeszedł mózgów pranie.
Propaganda kusi.
Układ nigdy się nie podda.
Po to są stratedzy.
Putin weźmie i nie odda.
W Wojsku Polskim szpiedzy.
Pałac rośnie jak na drożdży.
Chce zamiany ról.
Kraj coś chciał, ale nie zdążył.
Został głowy ból.
Marek Gajowniczek, 21 october 2014
Polityczna wielka burza.
Obraz władzy się wynurza.
Pertraktacje wzięły w łeb.
Wielu mądrych. Jeden cep!
Mądrzy milczą, chociaż wiedzą.
Szarej masie nie powiedzą.
Kto się o czym z wrogiem ściskał,
ale doszło do cepiska.
Różnie bywa. Gorzej. Lepiej,
ale cep bez przerwy klepie.
Daleko pod teścia dachem
obgadał nową watahę.
Wyjaśnienia nic nie dały.
Partie się zdenerwowały,
ale pewna wielka loża
gratulacje śle zza morza.
Najważniejsza jest destrukcja,
zamieszanie, rewolucja.
Gorące place, ulice.
Po to cep jest w polityce.
Marek Gajowniczek, 21 october 2014
Przypadków tu nie ma!
Jeżeli zaczęli temat,
żeby Ukrainę dobić,
to znaczy, że chcą to zrobić!!!
Po to wrzuca silna grupa
wiele twardych słów o UPA
i zaszłości cały wór.
Ukraina - sztuczny twór?
Jeśli dadzą to i wezmą!
I to jedno wiedz na pewno
i głęboko się zastanów -
Może być reset Poczdamu!!!
Odbiorą nam region śląski.
To jest także rozbiór Polski!!!
Teraz Ukrainy czas,
lecz potem rozdrapią nas!
Marek Gajowniczek, 21 october 2014
Gdy masz nitkę, to znajdziesz kłębuszek.
Tak zapina się poszlak łańcuszek,
który tajne, dziwne wydarzenia
niespodzianie wysuwa z cienia.
Stary zamek na Dolnym Śląsku
przydzielono Polskiemu Wojsku.
Ktoś decyzję tę podjął nad mapą,
a tam było archiwum Gestapo.
Sytuacja wydała się groźna,
ktoś się bowiem z tym wszystkim zapoznał.
Zamyśliły generalskie głowy
oddać rzecz specjalistom kadrowym.
Świat się zmieniał i mijały lata,
ale czas pewnych związków nie zatarł.
Wielki koncern francuski i chemię
tajemnica skrywała milczeniem.
Rzadko kto w takich służbach się łudzi,
że to już nie wypłynie do ludzi.
W pięknej willi w warszawskim Aninie
jest włamanie. Dwoje ludzi ginie.
W tajnych służbach rachunki się płaci.
Są wyroki, zamachy i kaci.
Nikt nikomu nie wierzy na słowo.
Jest moskiewskie lotnisko Wnukowo.
Za współpracę i wrogie usługi
przez lat wiele spłacane są długi
i zasada jest: - "Oko za oko"
nawet kiedy się lata wysoko.
Zło się także odpłaca złu.
Pamiętliwe jest GRU.
Katastrofy bywają, polony,
a rachunek często bywa słony.
Tam, gdzie pasy startowe są długie,
nie należy wyjeżdżać pługiem,
ale może to błąd był pilota,
komunikat być może nie dotarł?
Gdy masz nitkę, to znajdziesz kłębuszek.
Tak zapina się poszlak łańcuszek,
który tajne, dziwne wydarzenia
niespodzianie wysuwa z cienia.
Marek Gajowniczek, 21 october 2014
To jest strażnik.
To policjant.
To jest frajer - koalicjant.
To są oni, a to my.
Ten jest dobry, a ten zły.
To uczciwe są wybory -
wygrywane do tej pory.
To jest rząd i przegląd kadr.
Była kość, lecz pies ją zjadł.
To są agentów szeregi.
To Rosjanin na przyszpiegi.
To generał Dukaczewski,
a to twórcy Grubej Kreski.
To jest Europy Król,
a to nasz rodzimy Bull.
To jest synku twoja szkoła.
To jest program dla matoła.
To jest kierownika biurko,
a ty synku będziesz córką.
To jest apel profesorów.
To jest dworak z tego dworu.
To jest Polski nowy znak.
Pod nim cię nauczą tak:
To jest strażnik.
To policjant.
To jest frajer - koalicjant...
(itp... itd...
tego dziś uczymy się!)
Marek Gajowniczek, 19 october 2014
Noc spadła październikowa
na ludzi tłum nieprzebrany.
Żoliborz. Przy głowie głowa
i łzy na twarzach zebranych.
Minęło trzydzieści lat.
Dążenia są takie same.
Pozmieniał się bardzo świat,
a wolność wciąż prze na tamę.
Jest Ordynariat Polowy.
Krzyż grubą liną spętany.
Chłodno. Odkryte głowy.
Na mądre słowa czekamy.
Wróciło dawne cierpienie
w modlitwy ton już odmienny.
Z naciskiem na wybaczenie.
Jest wiele pytań brzemiennych.
Milczenie ciąży jak kamień
i smutek jest wyczuwalny.
Pochyla nas nasza pamięć.
Nie zrobią z nas neutralnych.
Misterium. Koncert. Rocznica.
Medale i garnitury
i Msza jak tamten obyczaj.
Czy będą palce do góry?
Jesteśmy tu dla Świętego
Zamęczonego Kapłana.
Pasterza ludu prostego,
a prawda wciąż jest nieznana.
Jest pięknie. Strój. Ceremoniał
i wiersze są o wolności.
Ksiądz Jerzy nam znów przypomniał
znaczenie sprawiedliwości.
To nasze jest obcowanie.
To jest nasz upór i wiara.
Zmiłuj się nad nami Panie.
Niech mówi za nas ofiara.
Terms of use | Privacy policy | Contact
Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.
8 april 2026
Jaga
8 april 2026
wiesiek
7 april 2026
wiesiek
6 april 2026
wiesiek
6 april 2026
eL. Marandhie
6 april 2026
eL. Marandhie
5 april 2026
wiesiek
1 april 2026
wiesiek
24 march 2026
marka
24 march 2026
marka