Anna Nawrocka
ALL WORKS Poetry (15) Prose (2)
About me Friends (13)

Osty

Osty
 
Zawsze kiedy obieram ziemniaki, do kuchni wchodzi Ola,
śmieje się, że niepotrzebnie obciążam kręgosłup. 
Bierze nóż i siada obok.  Jak zwykle dziwi się obierkom
w pełnym wiadrze.  Odbijają się przezroczyste oczy.
 
Jest  we wschodnich landach.  Bolszoj dwor. Nie pamięta
jakie to było  nazwisko.  Bauer - podpowiadam.   Dobrze
niech będzie Bauer. Lubił kartoszki, oj kak win ljubił kuszat.
Tam nauczyła się nie wchodzić między osty i odpływać.
 
Śmieje się,  że niepotrzebnie naobierałyśmy aż tyle
kartofli. Wystarczy dla całej armii. Puste wiadro
wynoszę do piwnicy. Tam nie znajdzie, boi się ciemności.
W przezroczystych oczach widzę głód. Odbija się w ostrzu noża.

alt art
11 may 2015 at 09:29

przedwcześnie rodząc gorzkie migdały..

report

Anna Nawrocka
16 may 2015 at 18:41

:-) szaked

report

alt art
16 may 2015 at 18:55

widzę, gdym oparty o laskę starca..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register