24 september 2016

prose

eyesOFsoul
eyesOFsoul

[rejs]

A ja chcę wiedzieć, czy potrafisz o mnie zapomnieć? Czy nie szukasz w nocy mojej dłoni obok? Czy nie brakuje ci robienia dwóch kaw o piątej rano? Czy nie tęsknisz za ciągłym przyłapywaniu mnie z papierosem w dłoni? Czy tak łatwo można przestać wymawiać moje imię? Z trudem wstaję każdego dnia. Z trudem myślę o sobie w przyszłości. Czasami wydaje mi się, że zbyt łatwo się poddałeś. Że powinieneś zawalczyć. Że to moje "nie", wcale nie było takie ostateczne. Oczywiście - t o była moja decyzja. Nie chciałam z tobą zamieszkać. Nie chciałam się przeprowadzić. Nie chciałam zmieniać niczego w swoim życiu. Było mi dobrze, tam gdzie byłam. W małej, ciasnej kawalerce, która służyła za oazę spokoju. Może ja nie przywykłam do ciągłych podróży? Do życia na walizkach? Do ciągłego wypływania w rejs... Może chciałam jakiegoś kompromisu? Jakiejś kotwicy? Gdybyś chciał czasem zarzucić liny – wiesz, gdzie mnie szukać? Nic się nie zmieniło. Dalej czekam.

alt art
24 september 2016 at 12:10

życie nie jest konieczne; żeglowanie jest..

report

eyesOFsoul
24 september 2016 at 12:16

A jeśli ktoś się boi wody?

report

alt art
24 september 2016 at 12:17

życie nie jest konieczne..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register