5 lipca 2010

poezja

Zula Alive
Zula Alive

Zjawa - czyli S.T Coleridge na wesoło, luźne tłumaczenie

Cała jej postać, bezeceństwa
nieziemskie zwisy pokrewieństwa,
Wszystko wypite. Język parzy
pośrodku wypalonej twarzy;
I kładzie się wśród nocnych zmaz
Niby jej duch ogromny głaz
Ona to sama z wielkim piskiem;
nad ranem wita łeb uściskiem.

Jarosław Trześniewski
5 lipca 2010 o 17:11

Udane - msz.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się