2 lipca 2010

poezja

Zula Alive
Zula Alive

I love James Brown




Wielu dałoby wszystko - wielu
byłoby za mało
marząc o świętym spokoju upadam wraz z Tobą
chwytając mikrofon podłączony do serca bez odsłuchu.
W naszym męskim świecie palą się lampiony

I lecimy nad miastem jak balony pełne helu.
Nadmuchane baranki z supełkiem na środku brzucha
Nadyma nas muzyka Bogów, nie wszyscy w niebie przecież
potrafią grać na harfie. Mimo to powietrze wibruje

Sekundą niepewności
czy złapiesz mikrofon
w odpowiednim momencie.
 

Jarosław Trześniewski
2 lipca 2010 o 13:14

Dobry wiersz.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się