2 lipca 2010

poezja

Zula Alive
Zula Alive

I love Johny Cash




W próżni wolności, pod
okowami czasu
doglądasz kolejne odcienie szarości
Gitara nie stroi a ona stapia się z kurtyną

Był taki krąg, gdzie ogień trawił
wszystko dookoła oprócz Twojej sukienki
I skończyło się kalejdoskopem
heroiny, huśtawką i niebem
pod ziemią.

Siedzisz przy moim kolanie.
Trzymasz mnie za rękę i błagasz
Wtedy już w radiu leciały
takie przeboje jak "Cry cry cry"

Mama zawsze powtarzała
by nie bawić się bronią
                                            
chłopcze.

Nie warto
Za bardzo boli kark, od trzymania jej wysoko nad niebem.
 

Margot
3 lipca 2010 o 07:29

Bardzo fajny. A końcówka... :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się