
Edmund Muscar Czynszak, 16 października 2010
Kiedy Marian miał już tyle siły aby usiąść na łóżku, za oknem przy którym
leżał już na dobre rozgościła się zima. Błyskały pogodnie ciepłe iskierki świątecznego
(... więcej)
Krzysztof Piątek, 11 października 2010
Był maj 2000 roku. Wywiadówka szkolna zbliżała się ta godzina. Młody, już 16 letni uczeń liceum w TonCity, Karl Newcastler czuł strach. Nauka nie szła mu dobrze. Bumelował jak chciał, nie chodził na lekcje, wolał biegać z kolegami i koleżankami takimi jak on. Nie wiele myśląc, wyciągnął (... więcej)
WithoutSoul, 11 października 2010
Podchodząc do wirujących sprężynek spowalniam je. Wraz z nimi wszystko jest wolniej, prócz myśli. Jak pięknie widzieć, każdy ruch bąbelek, dymu z papierosa. Golarki wydają się mruczeć, cymbałkowe kropelki deszczu, krzesło bujane zasnęło po pracy. Teraz delikatnie zanurzę się w wodzie, (... więcej)
Mirka Szychowiak, 10 października 2010
Od razu postawię sprawę jasno, panie Kaszpirowski – to Wiktor zapłacił za wizytę, no i czeka za drzwiami, więc niech mnie pan rozmieści na kanapie i zaczyna te swoje czary mary. Widziałam kiedyś w jakimś wszawym serialu, na czym to polega i nie mam zamiaru udawać nawiedzonej czy coś w tym (... więcej)
Grzegorz Kociuba, 9 października 2010
trzeba nam twardą rzeczywistość wypowiedzieć od nowa.
(…)
jestem tylko kondensatorem nazw.
Waldemar Jocher
Dawno nie czytałem poetyckiego debiutu, który byłby dla mnie równie interesującym (... więcej)
istanbulprincess, 9 października 2010
Nalewam esencję herbacianą do szklanki w ksztacie kwiatu tulipana. Zalewam wodą i patrzę jak dymi aromatem świerzej, "prawdziwej" herbaty cejlońskiej. W tym obrazie jest coś, co zawsze wprawiało mnie w rodzaj melancholijnej zadumy.
Jeszcze będąc na studiach napawałam się chwilami (... więcej)
Anna Gabriella Lilith Gajda, 6 października 2010
Obłość spinki, chłód małego zielonego kamyka ukrytego skrzętnie w kieszeni przed mamą na wczasach w Mrzeżynie 18 lat
temu, czarny welon do kapelusza wróżki, talizman od którego płonęła skóra i to wszystko, co nie mieści się w historii.... Zapachy, dźwięki, krótkie migawki i impresjonistyczne (... więcej)
Anna Gabriella Lilith Gajda, 4 października 2010
Nocą rozkwitam, umysł ożywa by płodzić oniryczne wizje, wszystko wibruje w
procesie kreacji a ciemność otula swym aksamitnym dotykiem....
Noc budzi demony, myśli przywołują najczarniejsze wspomnienia a w głowa
oddaje się dogłębnej analizie drażliwych kwestii...
Noc jest matką wszechrzeczy, (... więcej)
Anna Gabriella Lilith Gajda, 4 października 2010
Zegar wybił 6:00 i ostry dźwięk budzika przeszył szarość poranka. Otwieram jedno oko i na usta ciśnie się niecenzuralny wyraz... dalej tylko z jednym okiem, podrywam się by uciszyć
piszczący przeraźliwie budzik. Drugie oko otwarło się samo, resztki snu na twarzy postanawiam zmyć (... więcej)
Edmund Muscar Czynszak, 2 października 2010
Herbatę wypili w
pokoju stołowym. I choć spokój zapanował po nieładzie, jaki powstał w ich życiu
dawał chwilową ulgę, to na twarzach dało się wyczuć pewne nie zaspokojenie. Ona
myślała o tym, jaka będzie reakcja jej męża, kiedy stwierdzi, że ona od niego odeszła
i to z jego synem (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
29 marca 2026
absynt
29 marca 2026
absynt
29 marca 2026
guccilittlepiggy
29 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
violetta
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
absynt