
Edmund Muscar Czynszak, 28 listopada 2010
Szli aleją usłaną
gęstym dywanem liści. Chłodny wiatr jaki im
towarzyszył, nie
sprzyjał poprawie atmosfery jaka daleka była od
ciepłej, jaka
dotychczas im towarzyszyła. Ona szła powoli bawiąc się
żółtymi skrawkami
jesieni idąc nieco z boku, on na przedzie usiłując ją
(... więcej)
Rita Suszek, 28 listopada 2010
krzyk zamknięty w gardle, bo
tłok i tłum i szok i szum i nieraz stała na jednej nodze w tramwaju, a jednak to pierwszy raz, gdy palce odnajdują krocze. Palce przynależą do twarzy starannie odwróconej, skroni przyprószonych siwizną. Milcząc, podnosi siatkę z zakupami, chroniąc miękki (... więcej)
Rita Suszek, 28 listopada 2010
pragnienie pisania, pisanie pragnienia. już któryś raz te słowa dwa owijają się wokół siebie w przestrzeni mojej głowy.
writing desire, desire to write. time and again those two words embrace each other in the space of my head.
channeling
desire through writing. you need no psychology (... więcej)
Elphias, 23 listopada 2010
Dokładnie wczoraj, taak chyba się nie mylę, wczoraj właśnie wykupiłem sobie nowy abonament. Chciałbym, aby wspomnienia trzymały się mnie, w niektórych momentach mojego życia. Czy wspomnę Ciebie, gdy włożę kartę do czytnika zwanego ustami? Czy podniosę powieki, aby móc rozejrzeć się (... więcej)
Elphias, 21 listopada 2010
Moje łóżko, noc 19 listopad 2010 r
Drogi Bracie.
Na samym początku pragnę Cię przeprosić, jak to w standardowej formie listu bywa, za to, że tak długo nie pisałem. Pewnie masz do mnie o to żal, jednak wiedz, że cały czas o Tobie pamiętałem. Muszę Ci wiele opowiedzieć, ale pozwól, (... więcej)
Wanda Szczypiorska, 21 listopada 2010
Rozstaliśmy się na czas wakacji. Tak było zawsze, wakacje dzieliły, nie łączyły, bo żadne z nas nie miało pieniędzy i trzeba było jechać do kogoś, przesiedzieć gdzieś, do czasu nowego stypendium. W czerwcu robiłam z nimi kukiełki do prywatnego teatrzyku. Kukiełki naprawdę ładne. (... więcej)
Edmund Muscar Czynszak, 19 listopada 2010
Na pokreślonych kartkach życiorysu zapisuję już zapisaną w części historie mego zafajdanego żywota pomarszczone, szarymi dniami mych codziennych chwil znikających za zakrętem jutra. Niczym zmęczony wędrowiec na końcowej stacji mojej ziemskiej wędrówki oczekuje spełnienia marzeń, których (... więcej)
ewa silska, 12 listopada 2010
Przeszłam obok siebie,
Minęłam się w tłumie,
Nie poznałam się,
Moja twarz mignęła mi zbyt szybko,
A może to nie byłam ja,
Chciałam biec i sprawdzić, ale tłum porwał mnie, zmieszał z innymi,
Nie odnalazłam siebie, nie pozostał po mnie najmniejszy ślad,
Stoję jeszcze w falującej (... więcej)
poranna_kawa, 11 listopada 2010
CZARY WIEDŹMY CHOROBY
Byli raz sobie mężczyzna i kobieta, bardzo młodzi oboje. I zakochani, dodajmy. Bardzo chcieli mieć dzieci. Pewnego dnia, on, patrząc jej głęboko w oczy, z radością powiedział:
- Wiesz, nasza córeczka będzie tak piękna jak ty… A może nawet jeszcze piękniejsza (... więcej)
WithoutSoul, 4 listopada 2010
Odciski palców są wszędzie, gdzie tylko nie spojrzeć, jak tu kupić nowy dywan, jak postawić nowe lemury na straży, by znów miejsce było nieświadomie piękne. A tak się pocę, skulam zrozpaczony i nic, wielkie nic. To wiatry się stały standardem, jak świat, jak każda cegła. W coś znów (... więcej)
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
29 marca 2026
absynt
29 marca 2026
guccilittlepiggy
29 marca 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
violetta
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
sam53
28 marca 2026
absynt
28 marca 2026
dobrosław77