15 września 2015
„Ostatnia wizja”
Na pustej ulicy, gdzie kamienic mury,
Gdzie mgły przesłoniły wieżowców góry,
Szedł pewien młodzian o twarzy z cienia,
Nie patrząc na świat, patrząc tylko w marzenia,
W szarości tych murów, ulica wciąż brnęła,
Ulica skończona, kamienic dzielnica runęła.
O nicość się podparł, szukając ramienia,
Nie było już nic, nawet cieni, była tylko ziemia,
Cóż pozostało młodemu w tym stanie,
W bezkresnym pustkowiu brzmiało jego wołanie,
Szedł dalej, nie stawał, wierząc w nadzieję,
Był pewny że przejdzie do końca tę knieję.
Tak szedł uparcie, aż upadł bezgłośnie,
Nie krzycząc, nie płacząc, nie karcąc żałośnie,
Wtem nagle przed twarzą stanęły znów One,
Te kamienice, te mury, te wieże stłumione,
I dotknął on ściany, nie patrząc na ulicę,
Głuche były już słowa, i zmarłe stały się lice.
5 lutego 2026
wiesiek
5 lutego 2026
ais
5 lutego 2026
Arsis
4 lutego 2026
violetta
4 lutego 2026
wiesiek
4 lutego 2026
Yaro
3 lutego 2026
sam53
3 lutego 2026
sam53
3 lutego 2026
wiesiek
2 lutego 2026
sam53