za oknem pejzaż bielą okryty
daruje ludziom inne spojrzenie
optymizm wkręca beztrosko w szprychy
gdy czas wężykiem mknie na rowerze
wicher przeleciał większość szarości
chandrę wożoną często na ramie
teraz do niego pragnie dołączyć
polubił chyba pedałowanie
i bez trzymanki jazdę w tandemie
trochę szaloną lub na leniucha
zatem trenują razem w terenie
od tyłu prościej starca wydmuchać
najlepiej na esesmana>..:)
zgłoś
ha haaa a jak to?
zgłoś
czas na rowerze gna jak pies gończy / gdyż łańcuch w trybach mu się nie kończy //
zgłoś
doskonałe poczucie humoru :)
zgłoś
ależ pleść :) to Ty potrafisz:) Pozdrawiam:)
zgłoś