Założyła błękitne buty
zawsze marzyła by
dojść w nich do gwiazd.
Pewnego dnia otoczyła się kolorami
i pochłonęła je wszystkie,
wtedy ziemia stała się bezkształtem
znikł dom z czerwonej cegły
i dym z komina piekarni,
gdzie chleb z chrupiącą skórką
pochłaniały głodne usta, a
mała dziewczynka na rowerze
z czarnymi warkoczykami i oczami
jak koła młyńskie zuchwale
przekraczała granice strachu.
Zatarła się ściana z wzorami kwiatów
a anioł stróż rozpostarł skrzydła,
zamknięty krąg podwórka z obskurnymi
drzwiami komórek otworzył się
na jasno oświetloną ulicę.
Błękitne buty chodzą po białych pokojach
- przez szerokie okna wpada tyle światła.
z autopsji wiem, że do gwiazd tylko w sandałach..
zgłoś
z autopsji że boso;)
zgłoś
Z autopsji na ten temat wiem niewiele, ale błękitne buty mogą być niezłe:)
zgłoś
ojejku, co wyprawiają niebieskie buciki, ja oglądałam dzisiaj zielone, ale nie kopciuszek ze mnie i noga za cholerę nie chciała wejść - ładnie o tych bucikach i z nimi zwiazanych:))
zgłoś
w błękitnych butach marzyła aby dojść do gwiazd :)
zgłoś
Tak trudno do nich dojść, nawet w bękitnych butach.
zgłoś
może zapominała ze sama jest gwiazdą :)
zgłoś