Mnie też wzruszył...Mam go w swojej filmotece uzbieranej z kolorowych gazet. To chyba jedyna zaleta tych gazet, że czasem dołączane są do nich całkiem ciekawe filmy:)
Rzuć kapralu swym okiem ino w te fasady, bo one chyba są tylko ot tak... dla parady:) A pod nimi bieda i ludziska głodne, w niebo nad nimi wciąż jakby zbyt chłodne...
na takie pytanie to albo nabiera się wody w usta albo powietrza. ;) A że poszłaś już do swojej nory bo lew to lew a nie zabawka więc to już na Twój sen tylko ;) Różnica zasadnicza między zdjęciem a malunkiem (prawdziwym i bez modelu fotoshopowego) leży w samej naturze postrzegania. Malunek okiem wewnętrznym a zdjęcie gałą oczną ;) Stąd zawsze uważam że nic nie oddaje tak wiernie jak malarstwo (za wyjątkiem abstrakcji). Motławę widziałem ostatnim razem gdy byłem na koloni. Ten sam spichlerz ale bez niesamowitego odbicia w wodzie (przegapiłem wtedy). A tu jest niezwykły. Katedra (kościół) jest jak pamiętam). Ożywiło pamięć teraz a Gdańsk zawsze był dla mnie niesamowity. Jest też intruz w obrazie: biel żagla i łódki i tu widzę grę oka wewnętrznego. Idąc za tym chciałoby się zobaczyć więcej. Zobaczyć jak autor postrzega ten świat zewnętrzny podzielany wspólnie, MaŁGosiu ;)
Aż się obudziłam dla tych szczegółowych wyjaśnień, Łoj to kolonijne wspomnienia odżyły aż mnie zaskoczyło, że tak dużo pamiętasz to znaczy Twoje oko zewnętrzne dobrze się kiedyś pewnie temu przyjrzało a wewnętrzne zakodowało:)
Zdaje mi się że piękno jeśli jest to chyba nie jest banalne, jak też banalnie nie brzmi:) wręcz odwrotnie.To tylko te schematy w które czasem i sama wpadam... Cieszę się Jarku, że się podoba i że na chwilę przystanąłeś. Pozdrawiam serdecznie:)
piękne lustro wody...
zgłoś
:)
zgłoś
jak ładnie nad tą Motławą, domy filuternie przeglądają się w lustrze wody, uśmiech Małgoś :))))
zgłoś
Też lubię to miejsce:) Fasolko:)
zgłoś
:))
zgłoś
wsiadam, na ważkę i przylatuję tutaj ! :))
zgłoś
Zapraszam Jeślinko:)
zgłoś
I piłeczkę żółtą można podrzucać :)
zgłoś
Piłeczką żółtą można grać w siatkówkę, oby i naszym siatkarzom się udało Haniu:)
zgłoś
ano niechaj się uda:)
zgłoś
Obraz jeszcze nie jest skończony, ale....
zgłoś
fantastic:)
zgłoś
chyba nie plastic?
zgłoś
jak w bajce:) pozdrawiam
zgłoś
Dziękuuuuujemy i również pozdrawiamy:) Bo nad Motławą jest jak w bajce:)
zgłoś
odrobinę jak u Nikifora:) lubię Go bardzo, więc może dlatego często go widzę u Kogoś:)
zgłoś
Ja też go bardzo lubię AŚĆKA:) a najbardziej Feldmanową w roli Krynickiego:)
zgłoś
zwłaszcza - wzruszający film:)
zgłoś
Mnie też wzruszył...Mam go w swojej filmotece uzbieranej z kolorowych gazet. To chyba jedyna zaleta tych gazet, że czasem dołączane są do nich całkiem ciekawe filmy:)
zgłoś
za Aśćką, ładnie :)
zgłoś
:)
zgłoś
a ja wciąż badam fakturę nieba/ czy aby ma ją Gdańsk jak trzeba:)))
zgłoś
Rzuć kapralu swym okiem ino w te fasady, bo one chyba są tylko ot tak... dla parady:) A pod nimi bieda i ludziska głodne, w niebo nad nimi wciąż jakby zbyt chłodne...
zgłoś
a niebo...sorry:)
zgłoś
Jak ilustracja do bajki...bardzo ładny, plastyczny obraz :):)
zgłoś
bajeczki z nadmotławskiej wycieczki:)
zgłoś
on umie i juz:))))
zgłoś
Gdańsk Bazylku dla Ciebie i Motława i morze i słońce jak piłka na niebie:)
zgłoś
żadne zdjęcie nie odda tego co widzę :)
zgłoś
A co widzisz Damianie Paradoksie:)
zgłoś
na takie pytanie to albo nabiera się wody w usta albo powietrza. ;) A że poszłaś już do swojej nory bo lew to lew a nie zabawka więc to już na Twój sen tylko ;) Różnica zasadnicza między zdjęciem a malunkiem (prawdziwym i bez modelu fotoshopowego) leży w samej naturze postrzegania. Malunek okiem wewnętrznym a zdjęcie gałą oczną ;) Stąd zawsze uważam że nic nie oddaje tak wiernie jak malarstwo (za wyjątkiem abstrakcji). Motławę widziałem ostatnim razem gdy byłem na koloni. Ten sam spichlerz ale bez niesamowitego odbicia w wodzie (przegapiłem wtedy). A tu jest niezwykły. Katedra (kościół) jest jak pamiętam). Ożywiło pamięć teraz a Gdańsk zawsze był dla mnie niesamowity. Jest też intruz w obrazie: biel żagla i łódki i tu widzę grę oka wewnętrznego. Idąc za tym chciałoby się zobaczyć więcej. Zobaczyć jak autor postrzega ten świat zewnętrzny podzielany wspólnie, MaŁGosiu ;)
zgłoś
Aż się obudziłam dla tych szczegółowych wyjaśnień, Łoj to kolonijne wspomnienia odżyły aż mnie zaskoczyło, że tak dużo pamiętasz to znaczy Twoje oko zewnętrzne dobrze się kiedyś pewnie temu przyjrzało a wewnętrzne zakodowało:)
zgłoś
Kiedyś przed spaniem było 'Aniele Stróżu mój'. A teraz telefon :) Anioł milczał ... Na dobranoc pare kartek obrócę jednak :)
zgłoś
Dzięki za obrócenie kartek na dobranoc, zaraz lepiej się wstaje:)
zgłoś
Jest słoneczko w obrazie. Teraz dopiero widzę :). Zmarszczone uśmiechem jak dziadek do orzechów :)
zgłoś
bajecznie :) Bravo dla Edka, z serdecznymi pozdrowieniami i merci za udostapnienie tych pieknych prac, Małgosiu :)
zgłoś
To ja dziękuję Eva za odwiedziny:)
zgłoś
Bajecznie ;)
zgłoś
Dzięki Bosonoga Contesso za odwiedziny i że przez chwilkę zrobiło się bajecznie:)
zgłoś
do nienapatrzenia:) tak patrzę tu i tam i naprawdę obrazy Twojego taty są genialne, niepowtarzalne, bajkowe:)
zgłoś
Cieszę się hossa, że Ci się podobają:) i że tak je odbierasz:)
zgłoś
taka Wenecja w Krakowie... a smok nad Motławą... ;))) pozdr.
zgłoś
Jak fajnie zabrzmiało:)
zgłoś
Zdaje mi się że piękno jeśli jest to chyba nie jest banalne, jak też banalnie nie brzmi:) wręcz odwrotnie.To tylko te schematy w które czasem i sama wpadam... Cieszę się Jarku, że się podoba i że na chwilę przystanąłeś. Pozdrawiam serdecznie:)
zgłoś
To miło:)
zgłoś
... oj... jest czym oko nacieszyć....:))))))))))
zgłoś
pięknie, jaśnisto ;)
zgłoś