sprzeczność to coś niezwykle twórczego, jeśli się widzi sprzeczność to znaczy, że się dostrzega różne czegoś wymiary, jeśli sprzeczność jest traktowana jako kryzys (malutki nawet i w jego najgłębszym etymologicznym znaczeniu) i nie zamieni się w błędne koło - a zatem zastój, to stanowi pewien etap odpowiedzi na pewne pytania i wyboru. Oooo aleś mnie zainspirowała do rozmyślań o sprzeczności:)
też byłoby mi łatwiej :)
zgłoś
i co, próbujesz? :))
zgłoś
słomianym zapałem :)
zgłoś
jakże znajome zjawisko :))
zgłoś
heh, przeczytałam- "grzeczna". wot, podświadomość;))
zgłoś
:)))))))))
zgłoś
tak, to prawda (pewnie) ale byłoby strasznie nudno :))))
zgłoś
też..
zgłoś
sprzeczności są do okiełznania :))
zgłoś
tylko po co ? :P
zgłoś
w każdym są sprzeczności:)
zgłoś
:)) sprzeczności to chleb powszedni
zgłoś
ja też bywam:)))
zgłoś
bywasz u mnie w gosciach! witam :))
zgłoś
no tu akurat nie ma sprzeczności:))))- witaj jeślinko:)))
zgłoś
hej, hej, Wieś, lubię Ci machać :))
zgłoś
sprzeczności się przyciągają, gdyż rozsądek mają:)
zgłoś
jak magnesy ;)
zgłoś
sprzeczność to coś niezwykle twórczego, jeśli się widzi sprzeczność to znaczy, że się dostrzega różne czegoś wymiary, jeśli sprzeczność jest traktowana jako kryzys (malutki nawet i w jego najgłębszym etymologicznym znaczeniu) i nie zamieni się w błędne koło - a zatem zastój, to stanowi pewien etap odpowiedzi na pewne pytania i wyboru. Oooo aleś mnie zainspirowała do rozmyślań o sprzeczności:)
zgłoś
z przyjemnością, Asiu (Aśćku? ;)) łatwiej - nie lepiej ;)
zgłoś
którekolwiek miłe:)
zgłoś
...urok jest niewątpliwy!:)
zgłoś